Wiem.
Analizuję wpisy kol. Rhetta. On szacuje swoją skuteczność na 60%, co oznacza że ma niewiele tylko wyżej niż rzut monetą. Ale te 10% nadwyżki to wbrew pozorom bardzo dużo w ujęciu wartościowym i przede wszystkim zupełnie inny rodzaj doznań - czytaj czysta spekulacja oderwana od sytuacji rynkowej i cykli ekonomicznych - właściwie trochę hazard jak czarne/czerwone w ruletce.
Obawiam się że ja mogę te 10% mieć w drugą stronę a chciałbym zostawić dzieciom coś więcej niż wspomnienia. Pan Zaorski najpierw kupił apartament na Złotej a teraz kto wie czy nie będzie go szybko sprzedawał.
Czyli do emerytury zostaję na MONNARI. Tutaj też emocję są ekstremalne a jak ich chwilowo zabraknie to zawsze można popolemizować z kol. kontraktowym i jego wcielaniami.
Miło, że podzieliłeś się swoimi doświadczeniami.