A mnie zastanawia, za jakie profity KNF pozwala by takie spółki były dopuszczone do publicznego obrotu( akcje dla wybranych 10 do jednej, akcje bez nominału, brak działalności operacyjnej) i NARAŻAŁY NIEŚWIADOMYCH NA STRATY. Nie każdy musi być maklerem, żeby inwestować na GPW, można przyjąć, że jest jakiś minimum nadzoru nad takimi wałami. Tu nie ma . Pytanie brzmi, DLACZEGO??