Szczerze? Siedze na giełdzie 2 lata czyt. Świeżak. Zobaczylem skok w grudniu na 1.8 z tego co pamietam, więc stwierdzilem ze kupie po groszach - moze w przyszlym grudniu znowu tak skoczy. Jestem 70% w plecy ale na szczeacie nie az tak duze kwoty. Nie mam pojecia jaki to ma sens i czym się kieruje ten facet. Jak może zarabiać na spadkach? To ludzie nakręcają kurs akcji mimo wszystko a jeśli faktycznie patro ma większość tych akcji to łudzę się, że będzie jeszcze moment, że będzie przesuwać swoje akcje z kinta A na konto B robiąc tym samym znowu skok o 500% i uda się odzyskać chociaż część tej kasy. Pzdro