https://www.accessdata.fda.gov/scripts/cdrh/cfdocs/cfpma/pma.cfm?id=P250022
Jak widać, Abbott złożył papiery w ostatnim możliwym terminie, żeby dostać odpowiedź przed świętami.
Chociaż spokojnie mogli złożyć po świętach, bo oni w procedurze PMA mają 360 dni, a wykorzystali 180.
Czemu?
Wszystko zależy od agresywności strategii i tych kilku dni, które się potem ma w zapasie.
W przypadku Abbotta, mają jeszcze 180 dni z licznika FDA w zapasie, a złożyli i tak w terminie przedświątecznym.
Wniosek: nie byłoby odroczenia, nawet gdyby przeszło to na po świętach. Ale złożyli zapewne 18 listopada.
Abbott ma strasznie duże zespoły ludzi, które potrafią dowieźć złożenie papierów na każdy termin i będzie to bez błędów.
Medinice nie ma tak dużego zespołu i musi się zastanowić po pięciokroć. A po co składać za wcześnie, jak ten czas można jeszcze wykorzystać na ostatnie przemyślenia. Co nagle, to po diable.
Ale jednak uwaga: złożyli tak, żeby wyszło przed świętami. Przypadek, prawda?
W przypadku Medinice złożenie po 25 listopada mogłoby powodować odroczenie albo jakieś inne nieprzewidzianie skutki - co opisywałem i dalej podtrzymuję.
Strasznie agresywni ci naganiacze spadkowi i to ich zdradza.
Agresywnie wynajdują różne haczyki, a ja nie za bardzo mam czas, żeby każdy z nich objaśniać.