Ilość kłamstw przechodzi granicę PR, albo niektórzy piszacy nic nie wiedza. Otwieranie oddziałów zaczęło się dawno, za czasów Actebisu, kiedy jeszcze Czechowicz nie miał pojęcia jaki mu kolega biznes poda na tacy. Najpierw Czechy, potem Słowacja, potem Litwa. Wszystko to robili Sadowski z Sobolem i nikt nowy w zarządzie niczego nie wymyslił, poza wygenerowaniem podejrzen o przekręty. Do tego rok temu, kiedy jakis dziennikarz pytał Biedrzyckiego dlaczego rekomenduje oddanie całego zysku na dywidendę odpowiedział, ze wzrosty będą bezkosztowe, a teraz spadek zysku tłumaczy inwestycjami w oddziały. To jest albo niekompetencja, albo kłamstwo. Dziś juz nikt w ABC Dacie nie wie co tam sie dzieje, a AB i Action maja właścicieli, którzy prowadzą politykę z perspektywą na lata, a nie do najblizszego WZA. I to jest cała tajemnica.