Dzięki, że to napisałeś – dokładnie o to chodzi. Tutaj niektórych nie boli brak komercjalizacji – boli ich, że ktoś śmie o tym przypomnieć, bo to psuje układ, w którym co jakiś czas trzeba na nowo wkręcać ludzi w bajkę o “roku przełomowym”. A potem… nowa emisja, nowe nadzieje, nowe obietnice. I tak od 2018.