Płatny troll? To poproszę chociaż o fakturę – bo jak mam pisać za darmo to przynajmniej niech mi prezes wyśle roadmapę w złotej ramce.
A tak serio – zamiast zderzyć się z faktami, łatwiej krzyknąć „troll” i udawać, że wszystko jest OK.
Wiesz, jak spółka po tylu latach nie dowozi, to niestety prawda zaczyna brzmieć jak hejt, a analiza jak trolling.