Dla jasności – tu nikt nie uderza w inwestorów.
Sam mam akcje, jak wielu z was.
Ale jeśli od 7 lat zarząd nie dowozi, mimo dziesiątek milionów złotych, to przepraszam – mamy siedzieć cicho i jeszcze bić brawo?
Krytykujemy działania spółki, nie ludzi, którzy w nią wierzyli.
Bo właśnie dlatego ten zarząd robi co chce – bo większość zamiast rozliczać, to się nawzajem rozlicza z emocji.
Ja nie mam problemu z ryzykiem. Mam problem z obietnicami bez pokrycia