Moim zdaniem, to nie premia dla tych, którzy zaufali na początku, tylko naplucie im w twarz. Stali przed wyborem objęcia akcji za 0,10 zł za sztukę - zapewne chodziło o ratowanie płynności spółki, albo olbrzymim rozwodnieniem. Jeżeli kupiłeś sześciokrotność posiadanych, to znaczy, że większość dotychczasowych akcjonariuszy z jakiegoś powodu nie zdecydowała się na tę emisję. Uśredniłeś do 0,41 zł za sztukę. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że dorobiłeś się kosztem tych, którzy z promocji nie skorzystali. Jednak póki co nie możesz jeszcze sprzedać swoich akcji za więcej niż 0,41 zł. Czas pokaże, czy wszyscy stracili, czy oni stracili % więcej, a Ty % mniej.
Ciekawe jest również to, że giełda może zmienić kurs odniesienia do pierwszej sesji (tutaj 0,10 zł), jeżeli uzna, że jest rażąco niski, albo rażąco wysoki. Z jakiegoś powodu giełda zgodziła się, aby kurs odniesienia był taki, a nie inny.
Ktoś- niewykluczone, że grupa osób złożyła zlecenie na ponad mln PKC. Ciekawy jestem kiedy nastąpi pierwsza transakcja i jaki będzie jej wolumen.
Dopiero wtedy będziemy wiedzieli, czy tu są wygrani i przegrani, czy sami przegrani. Po aktualnym TKO wydaje się, że szanse, aby byli sami wygrani są niewielkie.