Obligatariusze serii EF tez mieli nadzieję, że do listopada - zgodnie z obietnicami zostaną spłaceni w pierwszej kolejności. Były umowy wstępne, warunkowe, przedwstępne i inne papierzyska. Do dzisiaj nie mamy ani grosika z naszych pieniędzy! Tylko artykuł o ukaraniu prezesa za niespełnione obietnice wystawia mu marną opinię...