Ojjj Boże, znowu ja i naganianie. Odnoszę się do słów Prezesa, który wskazał taką kwotę. Rozumiem nerwy bo sytuacja zmienia się dynamicznie, nie wszyscy są na akcjach, ale naprawdę - jasno zaznaczyłem w jakim kontekście to było i żeby tym się nie jarać. Naprawdę, odnoszenie się ciągle do mnie jako głównego naganiacza już zaczyna być nudne, tudzież tworzy się taka świecka tradycja tutaj - Góru naganiacz, na którą za chwilę wszyscy przestaną zwracać uwagę, no bo ileż można nawijać ten sam tekst przy każdej okazji.