Albo - co przy spółkach o takich obrotach możliwe - sprzedać jednym zleceniem jak leci 3 tys. żeby z drugiej strony kolega odkupił 2,5 tys. i przenieść za cenę 500 akcji kurs na niższy poziom, żeby dopiero tym sprowokować podaż.
Jedno jest raczej pewne - bez pozytywnego przekazu ze spółki będzie się tak ślizgać to w górę, to w dół, chociaż pewnie bardziej w dół.