Kolega mnie namówił że jest super okazja na giełdzie....zainwestowałem całe oszczedności które mielismy na wklad wlasny z zona na mieszkanie...kupiłem akcje po 1.93 mam już dużą stratę...żona mnie zabije....chciałem zrobić jej niespodzianke i podwoić pieniądze a tu taki coś...kolega ma podobną sytuacje...co ja mam teraz zrobic... myslicie ze to jeszcze odbije? sprzedawać jutro? jak spadnie jeszcze niżej to jestem skonczony...po co ja wchodzilem w ta gielde wszyscy zawsze mowili ze to kasyno :(((((