Proszę o pomoc, jakie określenie pasowałoby do opisu osoby, która:
działałaby INTENCJONALNIE, zadałaby sobie sobie trud założenia na najpopularniejszym forum inwestycyjnym wątku o spółce jako insider i weszłaby z leszczem w dialog, roztaczałaby wspaniałe wizje rozwoju, sugerowałaby set procent wartość godziwą, a jednocześnie robiłaby zgoła inne dla kasy (sypiałaby podekscytowanemu leszczowi). Wychodziłaby przy tym z mocnej pozycji insidera uważając na nieprzekroczenie progów...
Moralność ma znaczenie, oj ma. Dodatkowo nadszarpując opinie nie tylko o sobie samym, ale też o spółce, którą tu w pewnym sensie reprezentowałby. Ale kasa musi się zgadzać, co tam że kogoś bym zranił....
nie spotkałem się wprawdzie jeszcze z takim przypadkiem, bo ufam że nie ma aż tak zdegradowanych moralnie ludzi. Na szczęście! Bo największym grzechem jest grzech intencjonalnego, wyrachowanego działania na niekorzyść bliźniego. Na szczęście!