Ormuz częściowo otwarty, ceny węgla spadają, podobnie ropy. Trump już nie może prowadzić wojny, bo bez zgody Kongresu mógł tylko 60 dni, które kończą się za 3 tygodnie (z czego jeszcze 11 dni to zawieszenie broni na rozmowy).
Kurs rósł tylko pod wojnę, to , że trwała i ruska cena ropy, a za tym węgiel z opóźnieniem.
Wyniki wydają się neutralne. Wydobycie spada, ale zmniejszyli stratę netto z 1,8 mld zł do 400m zł. Pomogło odszkodowanie za szkodę z 2023 roku (144m zł) ale to przychód jednorazowy.
Długiterminowo nie ma przyszłości węgiel ale w perspektywie kilku tygodni i miesięcy? Raczej hyoe już był u się skończył, no trudno oczekiwać aby znowu USA rozkręcili wojnę, bo Trumpa nawet Republikanie go za jaja powiesza (już mają marne szanse na wygranie listopadowych wyborów do Kongresu, a jeśli ropa nie stanieje to już pogrzebią tę szansę totalnie).
Co myślicie?