Ooooo! Już nawet skończył się czas malowania trawy - wreszcie ktoś zaczyna mówić o problemach spółki - jeszcze trochę korporacyjną nowomową ale już jesteśmy na dobrej drodze do realizmu.
Kapitału na zmianę spółka nie pozyska bo w branży masakra.
O "uwolnieniu" środków przez zamknięcie placówek nie ma mowy bo dawno co było do uwolnienia już zostało uwolnione z nawiązką :).
W ramach odchudzania - można jeszcze odchudzić kościec spółki, bo tłuszczu ani mięśni nie ma tam od lat - uległy samostrawieniu.
F jest raczej na krótkiej liście do odstrzału : obok AD (to już czas najwyższy na tą spółkę - w końcu ile lat można umierać na leżąco) i innych rachitycznych tworów rodem z Bydgoszczy czy dworskich firm ze stolycy o bardzo informatycznej nazwie "IT", opartej na nepotyzmie rodziny i znajomych królika i pieniądzach zagranicznego inwestora.
I bardzo dobrze - oczyszczenie rynku z takich prymitywnych tworów pozwoli reszcie zrobić krok naprzód.