PEKAES (PEK): Pekaes zapowiada poprawę wyników
19.01.2009 09:34
Słabnąca koniunktura w branży transportowej spowodowała, że Pekaes zakończył ubiegły rok skonsolidowanymi przychodami zbliżonymi do wypracowanych w 2007 roku (czyli około 540 mln zł).
Poprawił się natomiast wynik netto, chociaż grupie nie udało się wciąż wyjść na plus (w 2007 roku miała 28 mln straty). - W wypracowaniu dodatnich wyników niewątpliwie przeszkodziły wysokie ceny paliw, silny złoty oraz koszty wdrożenia nowego systemu IT do obsługi przewozów - mówi Paweł Borys, przewodniczący rady nadzorczej Pekaesu i prezes zarządu AKJ Management, który kontroluje ponad 58 proc. akcji giełdowej spółki.
czytaj dalej
Zapowiedź zysku
Od listopada 2008 roku kondycja grupy wyraźnie się jednak poprawiła. Przede wszystkim pomogło jej osłabienie złotego. Pekaes około 60 proc. przychodów uzyskuje w euro, co oznacza, że nawet niewielki wzrost kursu tej waluty istotnie wpływa na wyniki firmy. Również spadające ceny paliw poprawiają rentowność operatora. W ubiegłym roku grupa musiała wydać na nie 55-60 mln zł.
Zarząd spółki liczy, że obecne tendencje utrzymają się, co pozwoli jej poprawić wyniki. - W tym roku chcemy osiągnąć kilkuprocentowy wzrost przychodów i wypracować zysk netto. Liczymy zwłaszcza na rozwój działalności magazynowej i przewozów drobnicowych, na których możemy nawet osiągać kilkunastoprocentowe marże - twierdzi Borys. Dodaje, że optymizmem napawa też rosnąca efektywność grupy, wyrażona chociażby wzrostem liczby kilometrów przejechanych przez samochody przy jednoczesnym spadku przewozów realizowanych bez ładunków. Teraz 75 proc. przychodów grupa Pekaes osiąga z działalności logistycznej, spedycyjnej i transportowej. W tych gałęziach ponad połowa wpływów pochodzi z przewozów całopojazdowych (do samochodu załadowywane są towary tylko jednego klienta), które charakteryzują się najmniejszą rentownością i dużą konkurencją. Najbardziej narażone są też na wahania koniunktury i niekorzystne zmiany kursu euro oraz paliw.
Przenoszenie ryzyka
- Aby zminimalizować ryzyko i koszty przewozów całopojazdowych, samochody przekazujemy w dzierżawę lub sprzedajemy kierowcom, którzy potem świadczą usługi na rzecz Pekaesu. Dziś już mniej niż połowa użytkowanej floty należy do grupy. Docelowo udział własnego taboru spadnie do około 25 proc. - zapowiada Krzysztof Zdziarski, prezes Pekaesu. Dodaje, że taki model jest efektywny i powszechny w USA oraz krajach Europy Zachodniej. Pekaes planuje w najbliższych miesiącach istotne zwiększenie wpływów z tytułu logistyki magazynowej. Dziś zarządza magazynami o łącznej powierzchni 60-70 tys. m kw.
Tomasz Furman