Dla podtrzymania tematu i z powodu bezsenności podam drugi z a powodów, dla którego wyskoczyłem z Westy.
Sprzedaż w 2011 roku:
- prognozowana ilość sprzedanych akumulatorów to 6,4 mln (prognoza z połowy roku!)
- faktycznie sprzedano zaledwie 5,1 mln akumulatorów,
- spółka poinformowała, że w 2011 roku był zmniejszony popyt, który został odroczony, a jego wielkość szacuje się na 500 - 700 tys sztuk.
Sprzedaż w 2012 roku:
- prognozowana ilość sprzedanych akumulatorów to 6-6,5 mln szt,
- faktycznie sprzedano zaledwie 3,8 mln akumulatorów,
- po raz kolejny spółka powołuje się na odroczony popyt i przewiduje, że przełoży się to na lepszą sprzedaż w 2013 roku (powołując się na precedens z 2009).
Wnioski:
- Zmniejszony popyt z 2011 miał się przełożyć na lepszą sprzedaż w 2012.
- Tragiczna sprzedaż w 2012 ma się przełożyć na lepszą sprzedaż w 2013.
- Teraz tylko czekać na kiepskie wyniki za 2013 i na informację, że słaba sprzedaż w 2013 to też odroczony popyt.
- Spółka powołuje się jednocześnie na precedens z 2009 roku, kiedy tak właśnie się stało. Sorki, ale w 2009 roku to popyt mógł być faktycznie odroczony, ale sztucznie, żeby pokazać lepsze wyniki za 2010 r. i żeby IPO było lepsze :P
Pozdro dla skippera!