Pod koniec stycznia Suwary SA oraz Boryszew SA Oddział Boryszew w Sochaczewie podpisały list intencyjny w którym zadeklarowały wolę podjęcia działań zmierzających do włączenia oddziału Boryszew do spółki Suwary SA i prowadzenia dalszej działalności w ramach jednego organizmu gospodarczego. Firmy podały, że celem strategicznym połączenia jest zbudowanie podmiotu o silnych fundamentach, zdolnego do dalszego intensywnego rozwoju w ramach branży przetwórstwa tworzyw sztucznych.
Dzięki połączeniu, strony oczekują zwiększenia efektywności prowadzonej działalności poprzez uwolnienie synergii na poziomie operacyjnym (zakupy, inwestycje, usługi obce, sprzedaż) oraz osiągnięcie korzyści w zarządzaniu (jednolite zarządzanie strategiczne, wspólne funkcje centralne, redukcje kosztów). Według planów firm efekty synergii na poziomie zysku EBIT wyniosą 1,8 mln zł w 2007 roku, 2,7 mln zł w 2008 roku i 3,3 mln zł w 2009 roku. W 2006 roku łączny skorygowany zysk EBIT obu firm wyniósł 27, 1 mln zł.
Największym akcjonariuszem Suwar jest kontrolowany przez Romana Karkosika, głównego akcjonariusza Boryszewa, NFI Midas - ma ponad 41%. Pozostali akcjonariusze Suwar to sama spółka, która posiada 6,18% akcji własnych, a 52,11% walorów należy do innych akcjonari -------------------------------Sochaczew: spłonęły dawne zakłady chemiczne
TVN24 - 08-04-2009 06:49
Przez całą noc strażacy próbowali ujarzmić gigantyczny pożar dawnych zakładów chemicznych w Sochaczewie. - Słychać głośne wybuchy, a ogromna chmura dymu kieruje się w stronę miasta - relacjonowali na platformę Kontakt TVN24 internauci. Jakby tego było mało, w mieście zapalił się również stary młyn.
St. kpt. Mirosław Gorzki z sochaczewskiej straży pożarnej poinformował, że przyczyną wybuchów były przechowywane w budynkach rozpuszczalniki i farby. - Zbiorniki te wybuchały i stąd te odgłosy - powiedział strażak. W akcji gaśniczej brało udział 30 wozów strażackich oraz specjalistyczna jednostka ratownictwa chemicznego. Specjaliści badali okolicę pod kontem ewentualnego skażenia toksycznego. - Grupa ratownictwa chemicznego oceniła, że nie ma żadnego zagrożenia dla miasta - powiedział st. kpt. Mirosław Gorzki.
Strażacy gasili pożar przez całą noc i - jak zapewniają - ogień jest opanowany i nie grozi już rozprzestrzenienie się pożaru.