Sztuczkowski mógł skonwertować nabyte przez siebie obligacje na prawie 4 mln akcji, ale skonwertowanych zostało tylko 868 456 akcji, lecz Sztuczkowski ujawnił konwersję tylko 635 580 akcji, czyli 232 876 akcji mogło pewnie zmienić właściciela jeszcze przed wprowadzeniem akcji do obrotu, na GPW.
Gdyby nabywcą było PZU to było by to przekroczenie przez nich progu 5% i uzasadnienie ew. wzrostu kursu pod niby wyniki.
Sztuczkowskiemu pozostaje jeszcze ponad 3 mln akcji do konwersji.
Grzesiak sprzedał w wezwaniu 2 522 951 szt. akcji po cenie 0,97 zł, czyli za kwotę 2,5 mln zł, zatem stratny jest na tym geszefcie jakieś 3,5 mln zł (1,38 zł/akcja), więc pewnie chętnie weźmie od prezesa te 3 mln akcji jako rozliczenie geszeftu w naturze, bo jest podbicie ceny wezwania na 2,35zl. Prezes też powinien się cieszyć bo akcje warte 2,35 kupił po ok. 1 zł.
Pozostaje tylko pytanie, kto tak tanio sprzedaje obligi i to jeszcze w przeddzień wypłat odsetek