Od kilku lat ta spółka mnie śmieszy. Dotychczas normą były kiepskie wyniki. Teraz mamy kolejny kwartał z beznadziejnymi wynikami. Czy oni zawsze muszą mieć stratę albo oscylować wokół zera?
Do tego dochodzi dymańsko akcjonariatu.
Buahaha.
P.S. Gdzie się podziali ci podli naganiacze? Ksywek nie wymieniam. Ci "fachoffcy" wiedzą kogo mam na myśli.
:D