Gra ma mieć wpływ na wyniki finansowe Emitenta w 2019. Czyli umowa ma charakter wykonawczy, tak samo jak LoF1, LoF2, Observer etc.
Bluberdym musiał zostać wydawcą, bo w kalkulacji ceny po odjęciu royalty i kosztu formatholdera na wydawcę po prostu nie było miejsca. Wpływ na wyniki będzie poprzez finansowanie kamieni milowych, a komunikat jakoś nic nie mówi o "otrzymywaniu zapłaty już od pierwszej sprzedanej kopii".
Znowu dwa miedziaki.
Ale najważniejsze, że Pinokio wrzucił do swojego portfolio spełnienie obietnicy "selfpublishingu"! :))))
Poszukując tytułu, który może być podstawą do tej nowej gry przejrzałbym magazyny bluberdyma i zobaczył, co chcą upłynnić.
Jest tam dużo Scopophobii, czyli gotowych wiktoriańskich klimatów. Może więc "Udręczeni w Connecticut"?