Ale najsłabszym elementem w całej układance jest założenie, że ta gra na Xboxa ma być oparta na IP Lionsgate.
Nie widzę najmniejszego powodu, dla którego Lionsgate ograniczyłby sobie rynek do jednej tylko platformy.
A są konkretne, rynkowe powody dla których kierowałby grę na jak najszerszy rynek.
Zobaczymy, ale pewnie będzie jak zwykle, czyli wstyd dla Gepetta.