Pozwoliłem sobie na dokończenie porzekadła, które przytoczył Bartosz
i na tym powinna zakończyć się "debata" z kimś kto określił się mianem accadia. Powinna, ale nie moge darować sobie przyjemności skomentowania.
Otóż - jedynym problemem jaki może mieć Accadia, to problem
wszechobecnej głupoty na tym forum. Poza kilkoma rozsądnymi głosami
na tym forum odbywają się regularne pyskówki i pomówienia.
"Autorytetami" stają sie osobniki, nie mające zielonego pojęcia o co w tym wszystkim chodzi.
A ja powiem o co chodzi. Chodzi bardzo duże pieniądze, jakie można uzyskać po opanowaniu i skupieniu w "jednej ręce" rynku płatności masowych w Polsce. Pytanie: - Kto ma w tym interes?...
Na to pytanie musicie już odpowiedzieć sobie sami.
Ja wiem jedno:- Dopóki będzie to rynek na którym działać (i konkurować ze soba) będą podmioty niezależne - nic złego sie nie stanie. Doświadczenia z podmiotami zrzeszonymi pod jednym - centralnie zarządzanym - szyldem, już kilkakrotnie "pokazały" do czego zdolne są ich Zarządy. Kosztami tych "pokazówek" obarczane są jednak pojedyńcze podmioty i nie ważne jest czy to podmiot zrzeszony czy też niezależny. Przeciętny klient nic nie wie na temat zasad działania poszczególnych punktów opłat a marketing prowadzony przez Sieci zarządzane centralnie, stara sie upewnić wszystkich, że im większa sieć tym lepsza, że ich pieniążki są bezpieczne, że płacenie gdzieklowiek indziej to możliwość utraty pieniędzy.
Jak widać na kilku poprzednich przykładach - nie było to i nie jest zgodne z prawdą.
Tak więc to do nas niezależnych należy decyzja, czy będziemy się tylko kłócić i wzajemnie poniżać, czy też podejmiemy "rękawicę" rzuconą przez "wielkich" i nie tylko utrzymamy sie na rynku, ale
pokażemy też, że niezależni to nie tylko rzetelność, ale też oszczędność dla naszych rodaków. Każdy z nas bowiem płaci rachunki
i wie, ile można na tym zaoszczędzić.
Ja jadę z karawaną niezależnych...