W 2023 spółka miała ~245mln przychodu i zrobiła ~71mln zysku.
Gdybym miał być właścicielem takiej spółki to dałbym za nią jakieś 400 mln i to by była okazja (czyli 13,55 zł za akcję).
Dlaczego by to była okazja?
Bo zakładam, a mam ku temu solidne argumenty, że spółka będzie te wyniki poprawiać. Już w 2024 mamy przychód równy połowie ubiegłego roku. W trakcie budowa nowego zakładu produkcyjnego, dwie prace naukowe nad nowym produktem, widoczny atak na nowe branże i dodatkowo mniej lub bardziej widoczne ploteczki o nowych rynkach. Węgiel też się nie skończy. Atom w 2040 roku...
Czy naiwnością jest wierzyć, że za 3-5 lat ta spółka będzie robić 400-500 mln przychodu? Wiem, że dużo, ale mówimy o 3 do 5 latach! Dodatkowo za moment sama inflacja podbije te wyniki o 10-15% niestety...
A czy naiwne będzie mówienie, że w 2024 lub w 2025 tym bardziej zrobi 300 mln? To już wydaje się realne, skoro po 1,5 kwartale mają 100 mln.
Przy 300 mln przychodu, zachowując proporcje, można spodziewać się 85-90 mln zysku z działalności.
Czy tyle będzie w 2024? Czy tyle będzie w 2025?
Gdybyście znali odpowiedzi na ty pytania, to kurs nie byłby tu gdzie jest...
Gdy te liczby już staną się realne w głowach ulicy, bo zobaczą je w raportach, to kurs będzie po 20 zł.
Mówicie, że znowu bajki, że nieralne.
To samo mówiliśmy rok temu. To samo mówiliście gdy brałem jak szalony po 1,2-1,4. Więc wasze gadanie nic nie zmieni. Możecie gadać bzdury bo macie w tym ukryty cel, nie wiem, może chcecie dobrać jeszcze 100 akcji po 4,2 a nie po 4,4 - ale to nie ma znaczenia - bo kurs idzie tam gdzie powinien. Może powoli, może falami - ale dojdzie tam.
Mój Target to 20 zł za akcję. Nie wiem kiedy będzie. Będę czekać.