W przypadku Indaty, nie ma potrzeby pisać o mega wzrostach. Ta spółka przy tej cenie akcji broni się sama- fundamentalnie. W dodatku patrząc na przepływy akcji i na ruchy na spółkach powiązanych kapitałowo, można z dużą dozą prawdopodobieństwa wnioskować, że zacznie się tu wkrótce to znaczy jeszcze w Październiku robić ciekawie. W każdym bądź razie prawdopodobieństwo dalszych spadków większych niż 2-3 pkt uważam za mało prawdopodobne, a znaczących wzrostów dalece prawdopodobne. Natomiast jest tu oczywiście kilka zagadek, jak np. integracja z Proximusem, i skala efektu synergii, oraz utrzymanie rentowności na zbliżonym do obecnego poziomie. Jest kwestia jak zachowają się akcjonariusze Proximusa. Z drugiej strony przy tych przychodach i przy tej cenie akcji spółka staje się atrakcyjnym kąskiem np. dla Asseco czy Comarchu, zatem akcjonariusze Proximusa nie powinni być skłonni aby oddawać akcje Indaty poniżej ceny 1,50; a nawet powiedziałbym, że w ogóle mogą nie być do tego skłonni w krótkiej perspektywie. Tym bardziej, że firma zamierza dalej rozwijać się zarówno organicznie jak i poprzez fuzje i przejęcia. Oznacza to większy potencjał pozyskania dużych projektów i konkurowania z większymi integratorami. Obecne obroty i AT wskazują na wyprzedanie rynku, możliwość krótkoterminowego spadku o 2-3 pkt nie więcej i możliwość rozpoczęcia nowego trendu wzrostowego w perspektywie kilku, kilkunastu sesji. Decyzja o buy backu jak/lub też wyniki za 3 kw. mogą wyzwolić impuls wzrostowy. Kurs jest moim zdaniem utrzymywany sztucznie na niskim poziomie, a celem niekoniecznie jest przejęcie akcji od akcjonariuszy Proximusa jak sugerują niektórzy, tylko zupełnie inne względy. Tym samym oczekiwanie na dalsze spadki może nie być najlepszą strategią.