Gra kosztowała 9mln.
Zakładając bardzo pesymistyczny scenariusz to wygląda tak:
1. Aktualna sprzedaż steam od wczoraj jest w przedziale 25-50k. Z dużym prawdopodobieństwem można założyć jakieś 30-35k sprzedanych. W weekend dojdzie kolejne 10k, bo ludzie najczęściej kupują gry przed weekendem. W sumie ze steama będzie jakieś 45k.
2. Na GOG'u cały czas 1 miejsce w sprzedaży + lokalny patriotyzm podejrzewam jakieś 10k poszło i dojdzie jeszcze w weekend 5k.
3. PS4 niech nawet będzie pesymistycznie 5k sprzedanych.
W sumie w poniedziałek wyniki będą około 65k sprzedanych.
W kolejne 1,5tyg spokojnie się sprzeda 1/3 tego co wcześniej, bo gra nadal będzie popularna i jest to realna sprzedaż + pesymistycznie 5k na xboxa = +25k
Cena 130zł, minus marże niech będzie 100zł zysku. To mamy (65k) 6,5mln po weekendzie, a (90k) 9mln za 2tyg. Na prawdę zakładając pesymistycznie gra zwraca się w 2tyg, co jest bardzo dobrym wynikiem i wielu developerów może o czymś takim pomarzyć.
Gry tego gatunku co PD, mają inną krzywą sprzedaży niż np. FPS'y. Gra taka jak PD sprzedaje się wolniej ale przynosi stały zysk przez cały rok (3-4 krotność pierwszego okresu sprzedażowego tylko rozciągnięta w czasie, zaufajcie robiłem researche). Nie wspominam już o kolejnych latach gdzie gra tego typu się sprzedaje, a gry typu FPS kończą żywot sprzedażowy po 2tyg / 1 miesiącu. Reasumując (cały czas pesymistycznie) będzie tu sprzedaż 300-400tys, co daje jakiś 2- lub 3-krotny zysk z gry. Ponownie game developerzy mogą o czymś takim tylko pomarzyć.
W całej tej sytuacji nie uwzględniam w ogóle zmiany opinii steamowych na pozytywny (co pewnie nastąpi w weekend) ani naprawiania błędów (gdzie sporo graczy czeka na zakup tydzień od premiery aż wyjdą patche) i przyjąłem na prawdę najniższą obecną sprzedaż, która była bazą do dalszych wyliczeń, więc jest to najgorszy możliwy scenariusz. Osobiście obiektywnie przewiduje w rok sprzedaż 500-600k, ale to moja ocena.
PS. Nadmienie, że jestem game developerem od 10+ lat. Postanowiłem to napisać bo widzę, że większość "inwestorów" nie ma bladego pojęcia o tej branży i dała się wpędzić w owczy pęd sprzedażowy.