Otóż pewien dobry i znany fryzjer z Woli w Krakowie na ul.Krolowej Jadwigi się poskarżył do komitetu obrony praw Człowieka , ze penego dnia gdy Marta Brodowska umówiona na kolejną szalową fryzurę jadąc z ogromna prędkością i skręcającą do zakładu wpadła nowa Audica A 7 ( kupiona wiadomo za co :) zawołała na pomoc prezesa advadisa który przyjeżdżając zrobił karczemną awanturę biednemu fryzjerowi powołując się na wpływy !!! gdyż jest prezesm znanej i cenionej spółki advadis notowanej na giełdzie papierów wartościowych i wręcz oskarżył biednego fryzjera o to ze to jego wina mówiąc ze go załatwi bez mydła .. Czy tak można ? Czy to uczciwe ? Oczywiście aby bankier Pl nie usunął postu dodam ze to w tej ludzkiej tragedii jaka przezywają ludzie którzy zaufali prezesowi advadisa i stracili oszczędności życia to taka anegdotka i proszę traktować w kategorii żartu ... Mnie jedynie mrozi fakt jak ta rodzina jest buńczuczna i jak się nosi po Krakowie . Adam , nie masz serca nawet dla fryzjera . Chociaż powinieneś go zrozumieć bo sam jesteś fryzjerem nr 1 ! Opedzlowales tylu ludzi z kasy ...
Bankierze Pl , proszę nie usuwaj , niech ludzie pomiędzy łzami za utraconymi pieniędzmi przynajmniej się posmieja bo tyle nam zostało tylko po utraconych oszczędnościach zainwestowanych w Adama B ... Dobranoc