1 sierpień to tradycyjnie i obowiązkowo początek wakacji w Europie. Zamykamy klapkę od laptopa lub w wersji odważniejszej wyciągamy wtyczkę z kontaktu i spieszymy się, żeby się pospieszyć szybko wypoczywać, najlepiej ekologicznie. Niektórzy co sprytniejsi ostatni dzień lipca zaliczą do wakacji sierpniowych. Takoż też będzie i na giełdzie, sennie, nijak i jakoś tak łajzowato. Wielu jeszcze ostatkiem sił wyprzeda ze stratą swoje słabsze pozycje, żeby kupić bilet i wczasy w ciepłych krajach, np. Grecji. Te wyprzedaże w trybie nagłym dotyczą inwestorów naszego regionu szybko pędzącymi do dobrobytu i podziwianymi za odwagę dobrowolnego wyjazdu na wczasy do takich krajów jak Tunezja, Maroko, Egipt, Grecja, Turcja, Cypr, Włochy czy Bułgaria. Nie dotyczy to tylko teraz przy niesprzyjającej pogodzie ale wyjazdów w ogóle. Ale tak czy inaczej powodzenia, choć na giełdzie kilkutygodniowa korekta spadkowa, tak delikatnie do WIG20 trochę poniżej 2000 pkt. Spółka GPW w miejscu bo nie ma gdzie spadać, a i po prawdzie nie byłoby w tym spadku żadnego racjonalnego powodu.