uporządkujmy kilka kwestii:
ESPI dotyczy wyceny w procedurze sell-out (nie mylić ze squeeze-out), do której DOBROWOLNIE zgłosili się jacyś akcjonariusze.
Podana teraz wycena, jak i poprzednia, a przede wszystkim liczba akcji dla jakich policzono cenę per udział dotyczy tylko i wyłącznie tych akcjonariuszy, którzy zgłosili się do sell-out.
Dla pozostałych akcjonariuszy pozostaje status quo: czekamy na wyrok ws. anulacji emisji z września 2023, który zamknie definitywnie temat squeeze-out, bo Namsen oficjalnie spadnie poniżej progu do jego ogłoszenia. Gdyby mimo wszystko próbował ogłosić squeeze-out przed wyrokiem, to jedynie wypełni warunek "nieuniknionej, nieodwracalnej szkody", który sprawi że w procesie o unieważnienie emisji będzie można zastosować zabezpieczenie w postaci zamrożenia spornych akcji, co wcześniej nie było możliwe.
Podsumowując, ta wycena nie ma znaczenia w szerszej perspektywie, chociaż oczywiście jest to niefortunne że w ogóle do takiej wyceny doszło na warunkach Namsena, bo został wysłany sygnał po linii Namsena, a wielu uczestników rynku nie analizuje, lub nawet nie ma świadomości szczegółów i zawiłości sytuacji.
Na marginesie: jeśli wziąć tą wycenę 19,93 zł za akcję policzoną dla 293,4M udziałów, to po anulacji emisji 216M udziałów, wg. tej samej wyceny, cena na akcję to 75,50 zł