Normalnie to ja mam "ostatnie zdanie" a tu się nie dyskutuje tylko "wywala" aże w poprzednim poście porównałem swoją nieudolność z przysłowiową już nieudolnością Zbyszka J. ... to pomyślałem że osobiście dotknąłem Ciebie (wszyscy wiemy że go miłujesz) i z tego powodu mnie wyp...waliłeś. Zaznaczam że tym razem nie użyłem żadnego nieprzyzwoitego wyrazu , poza oczywiście: >emeryt-giełdowy...<