Tak czytam teksty na tym forum i śmiać mi się z Was chce. Tu jest jak w piaskownicy.
Tyle bzdur, życzeń, marzeń, chamskiego naganiania za kasę w jedną i drugą stronę. Rozumiem, każdy marzy o łatwym zarobku. Nic w tym złego.
Ubaw mam doskonały.
Oprócz czytania tych bredni i wypocin na forum cały czas obserwuję notowania polskie, europejskie i amerykańskie, słucham wiadomości ze świata, głównie ekonomicznych i o wojnach.
Moim skromnym zdaniem, obecnie największy wpływ kursów na światowych giełdach ma konflikt irański, blokada cieśniny Ormuz, ciągle latające rakiety z Iranu w różnych kierunkach, a co za tym idzie cena ropy i pytania o perspektywy jej dostępości w najbliższym i dalszym czasie.
Ja tu nie odkryłem Ameryki, to jest oczywiste. Naganianie nie ma sensu.
Największą cnotą w takiej sytuacji jest cierpliwe obserwowanie i wyważone decyzję, bez względu na bzdury, które tu czytamy.
Tyle z mojej strony, chciałem się podzielić swoimi przemyśleniami.
Teraz znów wracam do monotonnego zajęcia jakim jest śledzenie kursów, i jw .....
Pozdrawiam serdecznie