W komunikacie miały być konkretne daty. Z tego, co piszecie, taką wiadomość przekazał Wam na walnym prezes. Dat nie ma. Czy nie czujecie lekkiego niesmaku, że jest inaczej, niż miało być? Chociaż ktoś już napisał w innym wątku, że to nawet lepiej, że tych dat nie ma. Ale czy sam fakt, że było mówione tak, z zrobiono siak, nie wywołuje irytacji bądź innego, negatywnego uczucia?
I drugie pytanie. Co musi się wydarzyć, żeby kurs ruszył? Jakie wydarzenie to spowoduje?