Prawdą jest, że akcjonariusze MDG, to w większości ludzie majętni. Nikomu specjalnie się nie spieszy, a wiadomo co będzie kilka miesięcy po VCAST. Bez znaczenia dla większości z nas jest chwilowy spadek kursu nawet do 30-50 procent. Żerują na tym takie hieny jak jednooki, którzy kręcą kółka, sieją ferment i obrażają prawdziwych inwestorów. To trwa od jakiegoś czasu. Jednak, kiedy wkroczą fundusze, i to nie te, które zeszły poniżej 5 procent, bo nikt na poziomie nie będzie zniżał się do poziomu Spółdzielni, to ani ze Spółdzielni, ani z Pinokia, nie pozostaną wióry. A moi drodzy coś czuję, że ten czas zaczyna się zbliżać. Pamiętajcie im mocniejsze ubicie dna, tym bardziej dynamiczny wyskok w górę.