Grzegorczyk: obecny rynek CO2 jest sprzeczny z celami transformacji ekologicznej
05.09.2018r. 00:25
linkPłacąc za pozwolenia na emisję CO2 ponosimy koszt transformacji ekologicznej, czy może płacimy za funkcjonowanie rynku finansowego, który wytworzył się w związku z handlem tymi pozwoleniami? - takie pytanie postawił Filip Grzegorczyk, prezes Taurona w takcie panelu "Europejski rynek energii elektrycznej, a ceny dla konsumentów" mającego miejsce w pierwszym dniu Forum Ekonomicznego 2018 w Krynicy.
Filip Grzegorczyk zwrócił uwagę, że koncepcja pozwoleń na emisję CO2 miała służyć transformacji ekologicznej. W rzeczywistości ponosimy koszty funkcjonowania rynku finansowego, który wytworzył się w związku z handlem pozwoleniami na emisję CO2. Na rynek ten wchodzą instytucje finansowe, które spekulują na cenach pozwoleń na emisję CO2.
- Jeżeli instytucje europejskie wskazują na konieczność modernizacji energetyki w kierunku wzrostu produkcji energii z OZE, to sztuczne "podkręcanie" cen pozwoleń na emisję CO2 jest sprzeczne z celami ekologicznymi - argumentował prez. Grzegorczyk. Zwrócił on uwagę, że w sytuacji, w której kosztów CO2 nie można przerzucić na odbiorców końcowych, mogą pojawić się problemy z podmiotami mającymi zrealizować transformację energetyki w kierunku OZE.
Podczas swojej wypowiedzi prez. Grzegorczyk odniósł się również do mającego miejsce w ostatnim czasie wzrostu ceny energii na TGE. Wzrost ten możliwy był według niego chwilowo oraz tylko i wyłącznie dlatego, że w tym momencie rynek był płytki. - Jeżeli rynek giełdowy jest płytki, to siłą rzeczy łatwiej jest wykonać działania, które powodują drastyczne skoki cen. Dane historyczne pokazują, że takie tąpnięcia jeżeli chodzi o płynność na giełdzie występują od 2017 r. - powiedział Filip Grzegorczyk.
Według prezesa Taurona propozycja legislacyjna dot. 100 proc. obliga giełdowego zniweluje pewne deficyty rynku oraz wyeliminuje sytuacje, w których będzie można relatywnie niewielkim wolumenem energii spowodować wysokie skoki ceny, nie znajdujące potwierdzenia w trendzie. - Obligo zagwarantuje, że cena energii będzie taka, jaką dyktuje rynek - podsumował swoją wypowiedź Filip Grzegorczyk.
CIRE.PLa teraz przełożenie na ceny naszych energetyków , otóż opłaca się gigantycznie spekulować na wzrost ceny certyfikatów i sprzedawać akcje firm energetycznych w Polsce bo im wyższe ceny tych pierwszych tym gorsze perspektywy drugich chyba że te 2 gie zamiast w technologie węglowe zainwestują w OZE wtedy ceny certyfikatów spadną , w tym kontekście idiotyczna jest decyzja energii i enei o inwestowaniu w Ostrołękę C bo będą musieli kupić jeszcze więcej certyfikatów a spekulujący na nich tylko na to czekają , gdyby obrót certyfikatami mógł odbywać się tylko w obrębie wytwórców energii ich cena byłaby 3x niższa