Wygląda na to, że zamiast wystąpić o zaświadczenie o ostateczności, które dostaliby na skrzynkę elektroniczną w tydzień, z jakichś powodów postanowili zastosować inną metodę. To znaczy wysłali do urzędu listem poleconym papierową decyzję z wnioskiem o stempel potwierdzający ostateczność. Urząd ma wtedy 7 dni od otrzymania listu na ostemplowanie decyzji i odesłanie do wnioskodawcy. Trzy tygodnie, które właśnie mijają powinny mniej więcej wystarczyć na tę dłuższą drogę. Także wkrótce powinno być espi. Bo jak nie, to ja nie wiem co tu jest grane.