patrzę któryś już rok na kolejne kohorty inwestorów i widzę, że wszystkich nas łączy jedno: mamy różne definicje słowa cierpliwość. Dla jednego to czekam tydzień i jak nie będzie + 20% to sprzedaje, dla innego - jak nie będzie umowy w IQ, albo jak zaraz nie ogłoszą umowy z safe, jak nie bedzie zaraz umowy E itp, itd
to jest spółka która uczy cierpliwości, ceo nic nie objecuje, nudno i powtarzalnie mówi na jakim są etapie są procesy sprzedażowe o których w szczegółach nie mogą mówić i co ważniejsze na ich tempo przebiegu mają bardzo ograniczony wpływ
dlatego na tej spółce zostaną i zarobią cierpliwi, wszyscy inni będą gonić kurs i kolejny raz kupią na lokalnej górce - klasyk
nie sądziłem że będę tęsknił za tłustym rumunem...taki to właśnie mamy obecnie turnus kolonijny przy którym nasz rumun wygląda jak zuch chłop