Zgadzam się!
BOMI pozycjonował się na delikatesy - czyli wyższą półkę.
Czy snoby wrócą do BOMI - bankruta? Oczywiście, ze nie.
- Zrobiłam zakupy w BOMi.
- No coś ty! U tego bankruta?! Kupiłaś, bo mieli wyprzedaż STARYCH zapasów?
- Nie, mieli świeżą dostawę.
- Świeżą dostawę, czy terminujące się nektarynki z Biedronki?
Marka "BOMI" (i też sieć sklepów "Rast") w jakimkolwiek segmencie sklepów spożywczych legła w gruzach.
Biedronka może sobie bankrutować wielokrotnie. Dla jej klientów liczy się cena. Dla klientów BOMI liczy się prestiż, snobizm. Bankrut nie błyszczy ani prestiżem, ani snobizmem.
Bomi ma też inne możliwości rozwoju - sieć hurtową. Sieć detaliczna jest dla mnie skompromitowana.
Układ z najemcami? Ha ciekawe jaki? I na jakich warunkach - z jakimi możliwościami wypowiedzenia. Jeśli umowa najmu została zawarta na czas OKREŚLONY, to trzeba będzie bulić mnóstwo kasy!
Z tego, co się zorientowałem, to do układu weszły tylko zaległe czynsze. A wypowiedzenia najmu przez BOMI to już nie. Zgodnie z Kodeksem prawa cywilnego, BOMI może zabulić czynsz za cały okres zawartego najmu (na przykład 10 lat) mimo, że nie będzie korzystać z lokalu. Dla najemcy sytuacja komfortowa. Oddłużona firma musi płacić czynsz. Lokalu nie zużywa, bo nie prowadzi działalności.
Nie jestem ekonomistą, więc proszę, aby moją opinią się nie sugerować.