Panowie, rozumiem Wasze pytania, ale wrzucacie do jednego worka spółki, które w piątek były w kompletnie różnych sytuacjach indeksowych. Tauron miał jednocześnie wejście do WIG20 i wejście do STOXX600, co oznaczało podwójny przepływ kapitału. PGE nie miało takiego zdarzenia, więc ruchy na PGE wynikały z normalnej zmienności rynkowej, a nie z rebalancingu. Orange z kolei wypadało z WIG20, więc fundusze indeksowe nie musiały niczego sprzedawać w trakcie sesji większość przepływu odbyła się na fixie, bo tak działają ETF-y przy wyjściach z indeksu. Tauron był w zupełnie innym położeniu: fundusze z mWIG40 musiały sprzedać, fundusze z WIG20 dopiero będą kupować, a do tego doszedł przepływ z europejskiego STOXX600. To tworzy ruch, który nie ma nic wspólnego ani z fundamentami, ani z sentymentem, ani z analizą techniczną. To czysta mechanika indeksowa, która zawsze wygląda chaotycznie na wykresie, ale nie niesie informacji o przyszłym trendzie. Dlatego porównywanie Tauronu do PGE czy Orange w tym konkretnym dniu nie ma sensu gdyż każda z tych spółek była w innym koszyku i podlegała innym przepływom. Jeśli chcemy oceniać rynek, to trzeba patrzeć na fakty: fundamenty Tauronu są stabilne, wyniki będą mocne, a piątkowy ruch był techniczny, nie fundamentalny. Reszta to tylko szum.