Na stronie: http://nnovgorod.bezformata.ru/listnews/i-polyaki-na-svalku/1253124/ jest tekst niejakiej Eleny Lazarevej z 15 września, który w moim tłumaczeniu brzmi tak:
Polska firma ATON-HT SA wyraziła chęć zajęcia się przetwarzaniem odpadów przemysłowych na obrzeżach Dzierżyńska - "Morza Białego", "Czarnej Dziury" i innych osadników, których wiele nagromadziło się w przemysłowej dzielnicy miasta w ciągu prawie 80 lat pracy firm chemicznych.
Polacy zamierzaja wykorzystać modułową zasadę budowy zakładów przetwórczych. Ich mobilne reaktory mogą pracować na otwartym powietrzu zasilane z generatora dieslowskiego, a czas montażu urządzenia o wydajnośći 300 kg na godzinę to zaledwie 8 godzin. Przemysłowy reaktor o wydajności 5 ton odpadów na godzinę może generować dodatkowo ciepło i energię elektryczną. Jego zasada działania oparta jest na natychmiastowym ogrzaniu masy równomiernie w całej objętości do 1200 stopni. Początkowo technologia ta została wykorzystana do przetwarzania azbestu i materiałów zawierających azbest. W procesie utylizacji ich masa zmniejsza się o 75 - 99 procent. Polacy twierdzą, że ich technologia nie ma jak dotąd analogii na świecie.
Należy przypomnieć, że kilka miesięcy temu z podobnym wnioskiem do administracji Dzierżyńska zwrocili sie Kanadyjczycy. Ich metodyka pracy - takie same modułowe zakłady przetwórcze z wytwarzaniem energii elektrycznej.
Burmistrz Dzierżyńska Wiktor Sopin zauważył, że "polska firma w przeciwieństwie do Kanadyjczyków nie przedstawiła materiałów analitycznych na temat ich zgodności z normami UE".
W kuluarach administracji mówi się, że preferowani są Kanadyjczycy. Jednak odpadów przemysłowych w mieście chemików starczy dla wszystkich, więc z Polakami podpisano tzw list intencyjny.