A gzie jest napisane że jakieś certyfikaty UE są potrzebne w Rosji, ten kraj chyba do eurokołchozu nie należy i certyfikaty nie są im niezbędne raczej.
Kanadyjska firma złożyła ofertę już kilka miesięcy temu i do dej pory nie dopieła umowy, więc może ich technologia nie jest taka do końca cacy.
I po co Rosjanie zawracają sobie głowę przyjazdem do Wrocka rozmawiać z Atonem, skoro ten nie ma jakiś tam bzdurnych certyfikatów, które nie obowiązują w Rosji.
Rosjanie są pragmatyczni wybiorą tą ofertę, która sprawdzi się w boju, może wezmą i MTT i Kanadyjczyków i jeszcze kogoś naraz.