Tyle % akcji z wolumenu obrotów w okresie od ostatniego scalenia (11.2019) zarząd spółki skupił na rynku w celu umorzenia. To powinno każdemu dać do myślenia, czy prawdziwy skup odbędzie się kiedykolwiek. Moim zdaniem skup to zwykła ściema w celu uspokajania akcjonariuszy. To uspokajanie skończyło się wraz z opuszczeniem pokładu przez OFE NN. I dlatego od miesięcy nie ma skupu akcji na skalę określoną w uchwale WZA, ponieważ zarząd kontroluje całkowicie sytuację i jego pozycja jest niezagrożona. Wcześniej, przed wyjściem p. Radziwiłła, Quercusa, Norwegów i OFE NN, było dokładnie inaczej.
Jak wyglądać będzie przyszłość spółki? Tak samo jak do tej pory, to znaczy członkowie zarządu będą doić spółkę z gotówki pożyczanej o obligatariuszy, którzy zostaną spłaceni po sprzedaży zakończonych projektów. A akcjonariusze? Ci jak zwykle nie zobaczą ani grosza. Ci, którzy wierzą, że zobaczą miliony ze sprzedaży RT, powinni najpierw popatrzeć ile lat ten projekt już trwa, a nie wbito nawet jeszcze łopaty w ziemię. Ja nie spodziewam się, żeby sprzedano RT przed 2035 rokiem, czyli za 11 lat. Teraz sobie policzcie, ile w tym okresie wyniosą same tylko koszty ogólne zarządu, a o kosztach budowy, kosztach finansowych nie wspominam. To będzie bardzo dużo kosztowało, wystarczająco dużo, żeby dla akcjonariuszy nie zostało nic do podziału, bo przecież w kolejce czekają obligatariusze, kolejne długotrwałe i bardzo kosztowne projekty. Porzućcie wszelką nadzieję, którzy tu weszliście:)
Taka jest moja spekulacja.