Dnia 2016-12-28 o godz. 13:59 zosia3005 napisał(a): > To dywagacje w widokiem historycznym na wykres . > Co było - to było > > Zaproponowałam wyżej nowe rozdanie i pytam > czy uważasz , że warto teraz honorować trend i kupić > KGHM , FW20 .. no i .. > czy kupiłbyś teraz NVIDIA ... taki piękny trend .. może urośnie jeszcze 200 % .. ? > > Po prostu chciałabym wiedzieć czy Twój komentarz > ma jakąś wartość decyzyjną .. czy tylko historyczną .. ?
Teraz bym nie kupił NVIDIA, ale prawdopodobnie bym w niego wszedł gdy zmienił trend. FW20 nie potrzebuje kupować bo gram L kami od początku grudnia i je mam aktualnie. KGHM miałem zamiar rano kupić, ale nie kupiłem i żałuje.
OK .. czyli NVIDIA odpada , KGHM tez odpada FW20 tez nie mogę zaliczyć , bo pytałam o nowe rozdanie czyli czy wszedłbyś po 42-44 .. .. z cała sympatią .. początek grudnia to dzisiaj tez historia
Nie musisz odpowiadać , chodziło mi jedynie o przykład że to nie takie proste i oczywiste jak wygląda na rysunku Powodzenia :-))
Zosiu, nie mam zamiaru niczego Ci udowadniać ani z czegokolwiek się tłumaczyć, ja gram swoim systemem, wchodzę kiedy system mi na to pozwala (np ostatnie fw20 przy 1922, L oczywiście), ale nie zamykam jeśli trend się trzyma tylko "pozwalam zyskom rosnąć" W obowiązującym (wg mnie) trendzie raczej unikam otwierania pozycji przeciwnej raczej zamykam i czekam na otwarcie takiej jak poprzednia. Podoba mi się Twój sposób pisania i niektóre przemyślenia makroekonomiczne, ale .... nie obraź się....jeśli byś otwierała fundusz inwestycyjny to złotówki bym nie wyłożył.
Całkowita zgoda . Gram dokładnie tak samo , cytuję Twój fragment : "W obowiązującym (wg mnie) trendzie raczej unikam otwierania pozycji przeciwnej raczej zamykam i czekam na otwarcie takiej jak poprzednia."
Pozostaje pytanie jaki jest trend .. .. .. bo ja tak gram odnawiane S od kilku lat czyli gdzieś od okolic górnej bandy kilkuletniej konsoli .
Ale to był przykład - nic osobistego
PS Nie planuję otwierania żadnego funduszu .. .. po co mi marudzący klienci .... :-))
Stąd nasze odmienne patrzenie na rynek w pewnych okresach, gdyż ja gram krótszymi interwałami i co pewien czas "pojawiają" mi się trendy rosnące. Ale powiedz mi skoro od lat grasz S, to co musiałoby się zdarzyć żebyś uznała L, czy może to kiedykolwiek nastąpić.
Już odpowiadałam kilka razy na to pytanie tu na forum nie chcę innych tym nudzić ale Cię lubię wiec powtórzę .
Gram czasem L ale krótkie swingi DT i tak rzadko , że nie warto wspominać.
Na czas dłuższy niż DT być może zacznę grać longi kiedy przez rynki bazowe przejdzie ogromna fala spadkowa a W20 znajdzie się gdzieś pod Grunwaldem ( te dwie sprawy się łączą ) . Napisałam "być może" bo jest szereg innych zagrożeń które pojawiają się dzień po dniu ... w przyszłym roku zacznie rządy Prezydent Trump , będą wybory we Francji i w Niemczech ... zagrożenie zamachami rośnie a nie spada .. .. jest tak wiele negatywnych scenariuszy a tak mało pomysłów jak je zażegnać, wręcz odnoszę wrażenie , ze jesteśmy na równi pochyłej .... politycy wpadli w szał populizmu i rozdawnictwa a społeczeństwa lecą do tego jak ćmy w ogień , więc .. szczerze mówiąc ... dla mnie Longi na dłużej , to obecnie bardzo odległa perspektywa .
Witam po przerwie (przejedzony i zmęczony). Właśnie wykonałem obrót na S=1937. Trochę przedwcześnie, ale mam nadzieję, że mnie systemik nie przeklnie (pokazuje zwrot na 1935). Mam również świadomość, że przy takim wolumenie ruchy mogą być przypadkowe. Jednak nudzi mi się.
Arbez, chyba popadasz w euforię wywołaną zyskami to lepiej je zaksięguj, a Zosi... będzie coraz trudniej księgować zyski jeżeli chce grać na S "pod prąd" bez AT, tak Zosiu w trendzie spadkowym naprawdę nietrudno pisać o potwierdzajacych się fundamentach na S... bo prędzej czy poźniej "się sprawdzą" zobaczymy jak będą działać za niedługo, tyle w temacie. Przypomnę że już jestesmy circa 300pkt od twojego pewniaka, 300pkt na wigu20 to kawal czasu, na 2020r snujesz tezy o fali spadków? to zacznij tak kolo 2019,5r o tym trąbic a nie teraz.
Przytoczę jeszcze jeden przyklad zatwardzialego fundamentalisty oczekującego "drugiej fali" kryzysu.. Dr. Rybiński, skończyl ze swoim eurogeddonem z... moze 10% kapitalu początkowego, tak kończą ekonomiści i wskażniki fundamentalne na giełdzie bo nie byl pierwszy, najslynniejsi byli NOBLISCI(!) z ekonomii, tak zbankrutowali.
A co do zawracania wisly kijem... S zalozylem na 194x.... da się? byl to dzien w ktorym bardzo szybko sie wymiksowalem z L i podalem 1953 jako szczyt tak wiec prosze bez "po fakcie", to tylko i wyłącznie efekt metod które stosujesz dla jednego będzie to lapanie noża dla drugiego czysta matematyka potwierdzana wielokrotnie. A dolek.... napewno nie tam gdzie zyczyla by sobie go Zosia.
sakitoru może nie ma poczucia humoru ( o zrymowało się) ale w swej ostatniej wypowiedzi przytacza trzy podstawowe prawa giełdowe: 1. Nigdy nie jest tak drogo żeby nie mogło być drożej 2. Nigdy nie jest tak tanio żeby nie mogło być taniej. 3. Ruchami na giełdzie rządzi matematyka
Jeżeli pod pojęcie "matematyka" podciągnąć również pojęcie "statystyka" to ok. Ale statystyka opisuje zachowania przeszłe. Moim zdaniem wiele decyzji o zakupie/sprzedaży na danym poziomie cenowym podyktowane jest subiektywną interpretacją danych. Dostępne dane można interpretować bardzo różnie. Można brać pod uwagę również bardzo różne zestawy danych (dowodem może być dyskusja o C/Z na naszym forum). Dlatego muszę obstawać przy stwierdzeniu, że ruchami cen rządzą subiektywne opinie (emocje, interpretacje).
Witam wszystkich po świętach. Na giełdzie tak jaki i ogólnie w handlu rządzi jedna nadrzędna zasada: "kupuj tanio, sprzedawaj drogo", reszta to tylko warsztat, każdy dobiera sobie takie narzędzia jakie uznaje za najlepsze, każdy także ma inną perspektywę inwestycyjną i odmienne podejście do ryzyka, aczkolwiek zgadzam się z powiedzeniem "no risk, no fun" a raczej "no pain, no gain". Nawiązując jeszcze do dyskusji dotyczącej wyceny spółek dodam trzy rzeczy: 1. Spółki w USA ostatnim razem były tak samo drogie jak dziś tuż przed peknięciem bańki internetowej w 2007 2. Po raz ostatni gdy indeks DJ 30 próbował zmierzyć się z barierą 20 000 pkt, spadał przez kilka kolejnych lat 3 Spółki WIG20, jakkolwiek by je nie wyceniać, będą obarczone trwałym dyskontem wobec innych rynków w związku z udziałem SP, a ten jak wiadomo ostatnio zwiększa się.
To jaki kierunek jaki obierze WIG w najbliższym czasie zależy głównie od tego czy S&P poradzi sobie w najbliższych dniach ze wsparciem 2248.
@jason , @benitor Pierwsze 2 punkty całkowita zgoda .. ale ruchami na giełdzie rządzą .. wieloryby i ich grube paluchy dla mnie to tak oczywiste jak to , że jutro będzie nowy dzień ... Niedawno , przy okazji kary dla GS mieliśmy okazje poznać kilku z nich ale to żadna tajemnica .. ta lista dużych graczy jest powszechnie znana .
Oczywiście Grubasy prowadza rynek w wyznaczonym przez siebie kierunku wykorzystując AT ( bo sami "rysują" co chcą ) i podsycając emocje tzw. RYNKU .. oraz zwyczajnie matacząc .. o czym mówił przywołany artykuł i wiele innych ale to narzędzia do osiągniecia celu
.. to absurdalna myśl , że ekipa Goldmana czy Morgana zawiera transakcje pod wpływem emocji .. .. pod wpływem innych "bodźców" - zapewne , ale nie zwykłych , ludzkich emocji zwłaszcza , że handel jest głównie prowadzony przez maszyny algorytmiczne odpowiednio zaprogramowane na bazie przyjętej strategii ... zero emocji ...zimna , wyrachowana kalkulacja Pracownicy tych firm zajmują się głównie klientami i ich emocjami .... tak , aby je "przekuć" na dopływ gotówki , lub zatrzymać jej odpływ .. handel to domena maszyn .
benitor czy S po37 otwierałeś pod wpływem emocji ? Jeśli nie - to sam sobie zaprzeczasz. Ja zrobiłem to po 59. Oczywiście jeszcze nie wiem czy słusznie, bo każde zagadnienie mające wiele zmiennych ma kilka "miejsc zerowych"
@Zosia Grubi nie posługują się matematyką. Oni są Grubi, bo są kreatorami. Sterują rynkiem, oceniając możliwości zysku, między innymi oceniając potencjał Kupujących/Sprzedających. Tam gdzie widzą jeleni do oskubania, tam jadą. Moim zdaniem korzystają z emocji rynku, ewentualnie kreują te emocje (np. stawiają zaporę podażową i tym "straszą" resztę). To nie jest matematyka, tylko łojenie rynku.
@.jason 1937 wziąłem pod wpływem emocji. Moja matematyka mówiła 1935 :) Twoje 1959 - genialne. Na kontraktach wygrywa 30% graczy. I to są ci, którzy stosują taką czy inną matematykę. Całej reszcie wydaje się, że stosują matematykę.
zosia , napisałaś : Oczywiście Grubasy prowadza rynek w wyznaczonym przez siebie kierunku wykorzystując AT ( bo sami "rysują" co chcą ) Pełna zgoda. Muszą tak robić bo istnieje SEC. Inaczej skończyliby za kratami.
No właśnie . Oczywiście trzeba dodać , że to co my widzimy na ekranie to tylko mały ułamek danych i informacji , które mają wieloryby. My się musimy prawie wszystkiego domyślać .. oni znają informacje , które my poznamy z opóźnieniem , znają nasze zlecenia i zajęte pozycje a my wiemy o ich zleceniach .. figę z makiem .. :-(
Wszyscy mają (mamy) rację, ale co to zmieni czy co to da...chodzi przecież tylko o to żeby w tym szumie, spadkach, wzrostach jakoś się odnaleźć i uszczknąć parę punktów, co wcale nie jest proste ani łatwe.
Już kiedyś wspominałam , ze mimo wszystko mamy szanse , bo .. dużym plusem małej płotki jest ... jej zwinność i umiejętność szybkiego reagowania dość łatwo i szybko może zająć dobrą pozycje lub "wymiksować" się z tarapatów wieloryb a nawet makrela , są ... duże więc jak się porusza to " wzbijają fale " zaraz to widać .... .. no i - w odróżnieniu do zaprogramowanych z wyprzedzeniem maszyn małe rybki myślą .... .. więc ..... są też po naszej stronie plusy dodatnie .. :-))
Sprawdza się też porzekadło ( zwłaszcza na W20 ) : "starego psa nie nauczysz nowej sztuczki" .. ściemniają w podobny sposób od lat zaskakuje mnie od dawna brak innowacyjności w tej dziedzinie , ale może zostają przy starych sztuczkach dlatego , że plankton wymienia się wystarczająco często aby go na te oklepane zagrywki łowić ?!
A ja zrezygnowałem z zastanawiania się czy gram z grubasami czy chudziakami. Co zyskuję? Zyskuję więcej spokoju i skupienia w grze, mniej negatywów w życiu. Co tracę? Nic, bo zakładam, że przekucie faktu z kim gram w pieniądz jest za mało prawdopodobne, żeby je ryzykować. O grubasach można sobie popisać dla rozrywki itp, ale poza tym sensu posiadania wiedzy o ich istnieniu nie widzę.
@cogito9999 rozumiem .,. każdy sposób jest dobry ja widzę w tym sens , bo grubasy prowadza rynek w oparciu o stary arsenał głównie fałszywych zagrywek .. a u nas ( jak wieloryby odpłynęły ) i zostały średniaki i makrele to już widać naprawdę wiele ..
Klasyka - to np. .relatywna siła oznaczająca w 95 % ucieczkę wyciąganie indeksu PKN-em czy PKO ( spółki ciężkie ale z małą ceną nominalną ) prawie codzienne wyciągi od czapy po kilka złotych na KGHM wyciągi indeksu ok. godz. 10.00 ( prawie jak w zegarku ) wyciągi w sytuacji zagrożenia ( np. kiedy Janki mogą spadać ) itd.. itp. proste jak konstrukcja cepa a przy tym głupie ale ... stosowane od lat w kółko ... aż dziw , że jeszcze działa .. :-))
Juz dawno w20 powinien spasc a na sile jest trzymany. Oj peknie gumka peknie. Chca za wszelka cene przeskoczyc 2000pkt. Zenada. A te komentarze na stronie bossa, ze zaraz bedzie test 2000 a potem 2300pkt to juz przegiecie.
Mimo że jestem raczej misiem, to zaczynam się zastanawiać czy rzeczywiście WIG20 powinien rychło spaść, w końcu spadał ostatnie kilka lat, wzrost ponad 2000pkt nie byłby tutaj niczym niezwykłym, stanowiąc jednocześnie mocny sygnał to kupna.. Myślę ze 2300 to faktycznie przesada ale 2100pkt, czemu nie zwłaszcza jeśli bazowe pokręcą się jeszcze trochę wokół obecnych poziomów zanim tam wystąpi jakaś głębsza korekta. Zasadniczo paliwa do wzrostów coraz mniej, z drugiej że rynki udowodniły nieraz że każdą informację można przetłumaczyć jak się chce, jak jest dobrze to rosną, jak jest źle to też rosną w myśl zasady "im gorzej tym lepiej bo EBC pomoże." Pytanie na dzień dzisiejszy brzmi: czy WIG20 trzyma się jeszcze bo gruby nie może sprzedać tego co nabrał na płytkim rynku i czeka do nowego roku, czy może nadal wierzy w to że dobry sentyment utrzyma się także w Q1 i zagranica nadal będzie interesować się GPW.
Tak jak w każdej dziedzinie (branży) ton i kierunek nadają jednostki najsilniejsze (atawizm) i giełda nie wyróżnia się niczym specjalnym. Dlatego wg mojego doświadczenia twierdzę że najbardziej prawdopodobnym sposobem poradzenia sobie przez inwestora indywidualnego jest analiza techniczna. Szkopuł jest taki że AT to nie jakiś wskaźnik który można określić na podstawie jednoznacznych parametrów. Więc podobnie jak w życiu gdzie podczas jego trwania cały czas się uczymy tak z AT, trzeba się jej ciągle uczyć bo świat się zmienia. Nie ma tak jak pisze saki że tylko jego kreski i dalej pustka. Każde stosowanie AT raz wygrywa, raz traci, nasza umiejętność ma polegać na tym żeby tych strat było mniej niż zysków ..... i tego wszystkim w Nowym Roku życzę....:)))
Mam już noworoczne postanowienie giełdowe , aby .... grać jak zaleca @kamyk64 otwierać pozycje znacznie rzadziej ... za to celniej ( miejmy nadzieję ). Taka strategia powinna dać lepszy efekt ... i .. więcej czasu bo zbyt długie , codzienne śledzenie notowań coraz bardziej mi przeszkadza . W zasadzie , do realizacji potrzebna mi tylko ... większa cierpliwość i konsekwencja ... takie łatwe a takie trudne ...
Postanowień noworocznych jest zwykle wiele , ale .. ... to zaliczam do ..... priorytetowych ... :-))
Ja tez tak bym chciał , ale jestem niekonsekwentny . Dzisiaj obróciłem trzy razy, z nudów. Wiedzialem, że jak rano nie spadło to będa podbijali.,a sygnał kupna cały czas aktualny. Ale już na wiosne na pewno odpuszczę, bo bede musiał sie leczyć z giełdy.
Na eurobolcu o 00.50 był up flash crash, prawie o jedną figurę, tam to się jaja dzieją ... czyli 1:1 coraz bliżej w Nowym Roku. Dobrze że na FW takich numerów na razie nie mogą robić, przynajmniej się człowiek wyśpi.
Jak mówią, kto nie ryzykuje ten flaszki nie pije ... Ale jak na eurbolcu, funcie tak i na FW wszystko jest możliwe ... I nie ma tu matematyki, no może poza poziomami do których przy takich akcjach dochodzą. W automatyce z tego co pamiętam to nazywało się szumem białym ... Ale pewnie @Sakitoru pamięta dokładnie.