Tak jak w każdej dziedzinie (branży) ton i kierunek nadają jednostki najsilniejsze (atawizm) i giełda nie wyróżnia się niczym specjalnym.
Dlatego wg mojego doświadczenia twierdzę że najbardziej prawdopodobnym sposobem poradzenia sobie przez inwestora indywidualnego jest analiza techniczna.
Szkopuł jest taki że AT to nie jakiś wskaźnik który można określić na podstawie jednoznacznych parametrów.
Więc podobnie jak w życiu gdzie podczas jego trwania cały czas się uczymy tak z AT, trzeba się jej ciągle uczyć bo świat się zmienia. Nie ma tak jak pisze saki że tylko jego kreski i dalej pustka. Każde stosowanie AT raz wygrywa, raz traci, nasza umiejętność ma polegać na tym żeby tych strat było mniej niż zysków ..... i tego wszystkim w Nowym Roku życzę....:)))