Jeżeli pod pojęcie "matematyka" podciągnąć również pojęcie "statystyka" to ok. Ale statystyka opisuje zachowania przeszłe. Moim zdaniem wiele decyzji o zakupie/sprzedaży na danym poziomie cenowym podyktowane jest subiektywną interpretacją danych. Dostępne dane można interpretować bardzo różnie. Można brać pod uwagę również bardzo różne zestawy danych (dowodem może być dyskusja o C/Z na naszym forum). Dlatego muszę obstawać przy stwierdzeniu, że ruchami cen rządzą subiektywne opinie (emocje, interpretacje).