to jest raczej pod liczenie średniej ceny on cały czas liczy że się dogada albo wygra w sądzie. wielokrotnie było testowane przed otwarciem do ilu podskoczy cena jak ktoś składał zlecenie na 200 czy 300k widziałem pare razy TKO dwukrotnie wyższe niż cena w danym dniu. Mało osób może sobie pozwolić na złożenie zlecenia na 300k akcji i jego cofnięcie bo na to trzeba mieć pokrycie w środkach.
Kiedyś były regularne zabawy przy tko teraz już od dłuższego czasu tego nie ma. Jakby wyczyścić podstawione zlecenia to by się okazało że arkusz jest zupełnie pusty.
Pusty arkusz oznacza tylko tyle, że kurs można utrzymać nisko minimalnym kosztem. Przy takiej płynności każdy większy ruch wybija TKO, a po zdjęciu podstawionych zleceń arkusz faktycznie jest pusty. To właśnie dlatego punkt startowy ma znaczenie przy ewentualnym wezwaniu cena rynkowa wynika z arkusza, nie z wartości księgowej
Pusty arkusz to tylko dowód, że kurs można utrzymać w dowolnym miejscu minimalnym kosztem. Jeśli po zdjęciu podstawionych zleceń nic tam nie ma, to każdy większy ruch ustawia cenę. Brak „zabaw przy TKO” nie oznacza stabilizacji oznacza brak płynności. Przy takim arkuszu zaniżanie kursu jest technicznie banalne
TKO niczego nie przesądza. Duże zlecenie potrafi wyczyścić arkusz przed otwarciem, ale to nie ma związku z reakcją rynku na zmianę liczby akcji. Po unieważnieniu emisji informacja nie wchodzi do systemu w tej samej sekundzie, a rynek potrzebuje czasu, żeby to przeliczyć. W tym krótkim oknie wezwanie może wejść po cenie rynkowej, zanim kurs odzwierciedli nową wartość na akcję. TKO to tylko techniczny efekt dużego zlecenia, nie mechanizm wyceny
My o gruszkach a Ty o pietruszce W przypadku anulowania emisji, zostaje 77M akcji, z czego mniejszościowi posiadają 14.5M Udział Namsena oficjalnie spada wtedy z obecnie deklarowanego 95% do 81%, a pozostałe 19% jest w rękach mniejszościowych Będą więc poniżej wszelkich progów uprawniających ich do wykupu i temat jest zwyczajnie zamknięty Pozostaje zwykły handel giełdowy, a jak przewiduję że się on potoczy to już pisałem wcześniej To całe Twoje dywagowanie o mechanizmach ustalania wyceny na podstawie kursu akcji jest kompletnie nie na temat i tylko pokazuje że elementarnie nie rozumiesz jaka jest sytuacja na spółce
to nawet nie jest kwestia że "znajdą się" w sensie że pojawią się nowi z rynku to jest zupełnie normalna praktyka poważnych profesjonalnych inwestorów, że jak jest na spółce zaplanowane jakieś kluczowe wydarzenie, jak publikacja wyników, albo wyrok w ważnej sprawie, to masz sytuację przeanalizowaną zawczasu, przygotowane strategie pod możliwe scenariusze i gotowe zlecenia, żeby tylko kliknąć jak dostaniesz interesującą cię informację a znając dotychczasową praktykę informacyjną kernela, to pewnie będą kombinować jak koń pod górę z publikacją ESPI w przypadku wyroku o anulacji emisji, więc zanim szeroki rynek się dowie, to arkusz będzie wyczyszczony przez inwestorów, którzy będą mieli informacje bezpośrednio z sali rozpraw
uważam że wyciągasz błędny wniosek o skutkach dla kursu. Profesjonalni inwestorzy faktycznie mają przygotowane scenariusze i zlecenia pod kluczowe wydarzenia to normalna praktyka. Tyle, że to nie zmienia mechaniki pierwszych minut po wyroku. Zanim informacja trafi do systemu i zanim rynek przeliczy liczbę akcji, handel odbywa się na tym, co realnie wisi w arkuszu. A ten arkusz jest pusty niezależnie od tego, kto ma „gotowe strategie”. Dlatego pierwsza reakcja rynku wynika z technicznej płynności, a dopiero później z fundamentalnej zmiany sytuacji spółki.
Większe podmioty mogą się pojawić dopiero po przeliczeniu liczby akcji i ustabilizowaniu informacji, ale w pierwszych minutach po wyroku cena wynika wyłącznie z pustego arkusza, a nie z nowych fundamentów to są dwa różne etapy rynku.
Dnia 2026-06-24 o godz. 09:14 pilot_programista napisał(a): > My o gruszkach a Ty o pietruszce > W przypadku anulowania emisji, zostaje 77M akcji, z czego mniejszościowi posiadają 14.5M > Udział Namsena oficjalnie spada wtedy z obecnie deklarowanego 95% do 81%, a pozostałe 19% jest w rękach mniejszościowych > Będą więc poniżej wszelkich progów uprawniających ich do wykupu i temat jest zwyczajnie zamknięty > Pozostaje zwykły handel giełdowy, a jak przewiduję że się on potoczy to już pisałem wcześniej > To całe Twoje dywagowanie o mechanizmach ustalania wyceny na podstawie kursu akcji jest kompletnie nie na temat i tylko pokazuje że elementarnie nie rozumiesz jaka jest sytuacja na spółce
Kernel wykłada nie wiedzę a teorię . Ma w tym cel , tak sadze.
To nie jest kwestia „teorii”, tylko opis mechaniki rynku przy obecnej płynności. Arkusz jest pusty, zlecenia są minimalne, a każdy większy ruch wybija TKO to są fakty, nie interpretacje. Można się spierać o motywy spółki, ale mechanika notowań działa tak samo niezależnie od tego, jaki ktoś ma „cel”.
To, że po anulowaniu emisji zostaje 77 mln akcji i że udział Namsena spada do ok. 81%, jest prawdą ale to nie zamyka tematu. Struktura akcjonariatu i progi wykupu to jedno, a zachowanie kursu w momencie ogłoszenia wyroku to drugie. Zanim informacja trafi do systemu i zanim rynek przeliczy wskaźniki, cena rynkowa wynika wyłącznie z dostępnych zleceń w praktycznie pustym arkuszu. Dlatego mechanika ustalania kursu ma znaczenie niezależnie od tego, kto ma 81%, a kto 19%. Mówimy o dwóch różnych procesach, które działają równolegle, a nie o „gruszkach i pietruszce
Wygląda to na jakieś wmawianie nam ze czarne jest białe. Przekaz jest w tej chwili aby ocieplić i wybielić spółkę. To jest celowe działanie. Dziwnym trafem takie intensywne wybielanie zaczęło się od momentu gdy nagle obroty spadły jakieś to już będzie 2 miesiące temu. Ale to się nie uda w przypadku przyklepanych tych wszystkich działań rozpęta się afera i pozostanie jeszcze większy niesmak jaki jest teraz. Godna cena i przyznanie się do błędów w tych nadużyciach pozwoli jeszcze zachować odrobinę godności i rozstać się z giełdą w trochę lepszych nastrojach. Każdy ma swój rozum i z tych 14 mln akcji pozostałych mam nadzieję że nikomu nie przyjdzie do głowy wyleszczyć się za marne grosze. Czekam na sprawiedliwość już kilka lat i poczekam jeszcze kilka jeżeli będzie potrzeba. Nie oddałem akcji w wezwaniu po 18.5 to tym bardziej teraz nie oddam po tylu latach.
„Szarpnięcie kursem przed wyrokiem” nie ma sensu z jednego powodu: przy obecnej płynności każdy większy zakup natychmiast podbija cenę, a to działa przeciwko temu, kto chce utrzymać kurs nisko. Jeśli ktoś miałby „dyspozycje zakupowe”, to właśnie po wyroku, kiedy wiadomo, ile akcji faktycznie istnieje i jaka jest sytuacja prawna. Przed wyrokiem jedyne, co widać, to pusty arkusz i to on ustawia cenę, nie wojenne scenariusze.
Kernel piszesz z jednego powodu szarpnięcie nie ma sensu. Słabo słabo hehehehe. Niediczytales o wycenie 19,45 ?? !! To odrób lekcje i dowiesz się , że wycena uwzględniła ryzyko wojenne a po ustaniu tego ryzyka rozmawiamy o innych perspektywach . Zgadza się??!! Nie wspomnę o rating ccc, to prawie wycena jak bankruta. Także ten tego ahahaha
Trzymają średnio nisko pod wycenę . A gdy skończy się wojna to dużo inwestorów dobierze. I nawet ja bo czego mogę się obawiać??? Wyższej ceny wezwania???? Hehe