Ad : marsh 25/02/2005 21:46
"Wyjaśnij proszę czy Sądy także oskarżymy?"
Marsh ! Już raz w tym wątku zwrócono Ci uwagę.
Ostatnimi Twoimi pytaniami udowadniasz, że posiadasz żenujące braki elementarnej wiedzy w zakresie najbardziej ogólnych podstaw prawa, a jednocześnie usiłujesz pozorować rolę eksperta.
Stan Twojej wiedzy jest mi całkowicie obojętny.
Ale nie jest dla mnie obojętne, że ktoś kto czyta ten wątek i nie posiada żadnego przygotowania prawniczego może potraktować Twoje uwagi poważnie.
Panowie. Takimi dyskusjami zamącimy sprawę i nikomu nie pomożemy. Myślę, że dobrze byłoby zabierać głos tylko wtedy, gdy ma się coś konkretnego do powiedzenia, bo inaczej wszyscy pogubią się na tym forum.
Stan mojej wiedzy odnośnie podstaw prawa jest zerowy. I taki ma pozostać. Zapewne większość czytających ma taki sam. Ale widzą co się dzieje dookoła. Moje zdanie jest takie: Proponujesz drogę postępowania trudną do zaakceptowania. Uzasadnij przynajmniej do czego ma ona doprowadzić i jakie z tego wynikają lub mogą wyniknąć korzyści dla już objętych decyzjami. Moim zdaniem efekt jest dość mglisty. Nagłośnienie?
Zemsta? Zresztą poczekam na efekt. Osobiście bałbym się bardzo reakcji.
Cały zamysł ma na celu uświadomienie ludności , jakie praktyki stosuje ZUS można nawet sięgnąć do niedawno nagłośnionych spraw z lekarzami cudotwórcami nie liczył bym na wyrok przeciwko ZUS ale narobienie w okuł niego smrodu uświadamiając jakimi brudnymi metodami są ściągane nienależne pieniądze przed wyborami może wiele pomóc , spowodowanie że urzędnicy zaczną się spotykać na ulicy z nieprzyjaznymi spojrzeniami spowoduje że nie jednemu ręka zadrży podpisując kolejną decyzje bo co może być przyjemnego gdy na ulicy matka pokarze palcem na daną osobę i powie to ten pan który doprowadził do bankructwa tatę.
Rozmawiałem wczoraj z prawnikami wrocławskiego Oddziału ZUS. Rozmowa, pomimo różnicy zdań, przebiegła w bardzo miłej atmosferze. Zwrócono uwagę, że tylko we wrocławskim Oddziale, co miesiąc ok. 5.000 osób zawiesza działalność. ZUS-owi uciekają naprawdę duże pieniądze. Zwrócono też uwagę na to, że przyczyną problemu są niespójne przepisy. Później rozmawiałem na ten temat z prawnikami z wrocławskiej Izby Skarbowej. Jedni i drudzy stwierdzili, że tu na dole niczego nie załatwimy. To jest problem, który powinna rozwiązać Warszawa. Trzeba trafić do wiceprezesa Rady Ministrów, ministra gospodarki i pracy JERZEGO HAUSNERA.
No dobra: powiedzmy, że sprawa trafi do mediów, polityków, wicepremiera, premiera, nawet samego prezydenta. Co oni będą MOGLI zrobić? Znowelizują ustawę - prawo nie działa wstecz. KAŻĄ ZUSowi zaprzestać takich praktyk bo jak nie to dadzą klapsa? Serio pytam - jak mogą zahamować ten proces, a zwłaszcza ustrzec tych, którzy zawieszali działalnosć wcześniej?
Tu niczego nie potrzeba nowelizować. Obecnie obowiązujące prawo pozwala, bowiem na przerwy w działalności gospodarczej. Niespójne przepisy to raczej pisma wewnętrzne, których treść sprzeczna jest z obowiązującymi ustawami i rozporządzeniami. Wystarczy tylko słowo ministra gospodarki i pracy JERZEGO HAUSNERA, by unieważnić PISMO CENTRALI ZAKŁADU UBEZPIECZEŃ SPOŁECZNYCH z dnia 31 lipca 2002 r. do oddziałów ZUS (Znak: FUU 400-302/02), którego treść zupełnie nie harmonizuje z ogłoszonym prawem.
Dzięki za wyjasnienia! :)
A teraz: jak wygląda droga do p. Ministra? Bo wiem, że np. ministerstwo kultury ma zwyczaj nie reagować na listy, więc jak? Którędy? Nie mam pojęcia jak to zrobić. Posłów w to zaangażować? Nawet jako "jeszcze nie poszkodowany" mógłbym podzwonic, popytać... Ja z prawej, a jeden mój znajomy z lewej :)
I jeszcze jedno: skoro postępowanie ZUSu jest "sprzeczne z obowiązującymi ustawami i rozporządzeniami" to skąd takie a nie inne wyroku sądu? I skąd wiemy, że to własnie słowo ministra nie przyczyniło się do POWSTANIA wymienionego pisma centrali ZUS?
Sprawa jest niezwykle delikatna. Nie każdy nadaje się do prowadzenia mediacji. Salomon kiedyś ostrzegał: "Nogi sobie odcina, szkody się nabawi, kto posyła wiadomość przez głupca". Zapewne nie każdy nadaje się do takiej misji. Powinien to zrobić naprawdę ktoś mądry i dobry dyplomata, inaczej grozi nam nieszczęście. Ktoś nieprzygotowany do takiej misji, zamiast pomóc zaszkodzi wszystkim! Na razie, więc dobrze będzie zachować spokój.
Sądy bardziej zwracają uwagę na wytyczne z góry niż na obowiązujące prawo. Tak jest nie od dziś, i nie tylko w Polsce. A jeśli chodzi o ww. pismo. W jego treści poinformowano wyraźnie: "Stanowisko powyższe zostało uzgodnione z Ministerstwem Gospodarki". Takich pism niezgodnych z obowiązującym prawem jest więcej. Niełatwo będzie Ministrowi przyznać się do pomyłki.
Eee, jak uzgodniona z ministrem to zawracanie głowy - on tego nie odwoła... Pytanie: co w tej sytuacji zmieniają wybory i nowy parlament? I jak długo pani prezes będzie jeszcze prezesem?
księgowy Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Wystarczy tylko słowo ministra gospodarki i pracy JERZEGO HAUSNERA, > by unieważnić PISMO CENTRALI ZAKŁADU UBEZPIECZEŃ SPOŁECZNYCH z dnia > 31 lipca 2002 r. do oddziałów ZUS (Znak: FUU 400-302/02), którego
> treść zupełnie nie harmonizuje z ogłoszonym prawem. (...) A jeśli
> chodzi o ww. pismo. W
> jego treści poinformowano wyraźnie: "Stanowisko
> powyższe zostało uzgodnione z Ministerstwem
> Gospodarki". Takich pism niezgodnych z
> obowiązującym prawem jest więcej. Niełatwo będzie
> Ministrowi przyznać się do pomyłki.
Zaraz zaraz: własnie pomyślałem o ciekawej kwestii: kto był ministrem gospodarki w 2002 roku? Hausner? Jesteś pewien? Bo jeżeli nie on, to nie będzie musiał przyznawać się do własnego błędu , tylko naprawić błąd poprzednika, który to poprzednik w dodatku od kilku godzin należy do innej Hausnerowi partii. :)
Ad. księgowy
"Zwrócono uwagę, że tylko we wrocławskim Oddziale, co miesiąc ok. 5.000 osób zawiesza działalność. ZUS-owi uciekają naprawdę duże pieniądze."
Pieniądze nie będą im uciekać jeśli wysokość składek będzie realna do udźwignięcia.
A tak swoją drogą może zacząć skarżyć indywidualnych urzędników co udzielali tych błędnych porad przy wypełnianiu druków, niech też się pomęczą zasadniczo jest mnóstwo świadków którzy to słyszeli a nas nie interesuje czy urzędnik nam powtórzył zalecenie szefa czy góry z jego ust wyszedł błąd za który ponosimy straty. No i myśle żeby od tej pory za każdą informację ustną żądać potwierdzenia na piśmie z imieniem nazwiskiem i pieczątką, możemy stać się na tyle upierdliwymi petentami że zablokujemy prace ZUS o każdą pierdołę możemy pytać po dziesięć razy, a na koniec zażądać potwierdzenia tego na piśmie teraz jak pomnożymy to przez ilość petentów i czas da efekt paraliżu ZUS ;)
"Pieniądze nie będą im uciekać, jeśli wysokość składek będzie realna do udźwignięcia". Na ten problem prawnicy z ZUS także zwrócili uwagę. Niestety to już jest sprawa Sejmu.
UWAGA UWAGA UWAGA!
Jeśli jest tu ktokolwiek, kto zwaiesił działalność na kilka lat, nie odwieszał jej co jakiś czas, nie ma żadnych faktur itd wystawianych w tym czasie, żadnych dokumentów , które mogłyby dać pretekst do zarzutu, że jednak działalnosć prowadził - i mimo to dostał wezwanie do zapłaty -
PROSZĘ SIĘ ODEZWAĆ!!!!
Zaznaczam, że chodzi mi TYLKO o osoby, wobec których zarzuty ZUSu oparte są wyłącznie o ustawę o DG i które faktycznie nie robiły nic, aby podważyć zasadnosć zawieszenia. Żadnych kilkukrotnych częstych zawieszeń - odwieszeń, żadnych faktur, odliczeń w czasie zawieszenia itd. !
Do tej pory znalazłem wśród znajomych tylko jedną osobę tego typu, a to trochę mało...
Jedno z biur poselskich JUŻ zajmuje się ta sprawą (tzn ogólnie sprawami miedzy zawieszającymi a ZUSem), ale brakuje mu jeszcze właśnie spraw osób o których mówiłem wczesniej. Bardzo proszą takie osoby o kontakt.
PILNE!!
A może pana ministra z imienia nazwiska do sądu tysiące pozwów będzie wesoło ;), myśle żeby naciskać na rozwiązanie przed wyborami i żądać efektów po wyborach nas oleją zawsze tak robią ??
Witam serdecznie wszystkich uczestników forum.
Problem jest palący.
Sam toczę boje z ZUS w sądzie od 24 miesięcy.
Sprawa jest prawie identyczna.
Aby coś w tej sprawie zdziałać musimy w „zachęcający sposób-sensacyjny” wciągnąć w to TV i posłów oraz senatorów.
Następnie postraszyć decydentów że będziemy się skarżyć do międzynarodowych instytucji ujawniając przestępcze praktyki „urzędasów-agentów”
Mój plan jest następujący.
1.) Nawiązać kontakt z reporterami telewizji Polskiej i zagranicznej
np. Rosyjskiej, Hiszpańskiej, CNN.
To co się dzieje to jest jeden z największych skandali w tym 50-leciu.
Dla nich to będzie sensacyjny temat (zwłaszcza dla Rosjan)
„Państwo okrada w bandycki sposób najwartościowszych bo aktywnych, ale najbiedniejszych obywateli, tych którzy próbują ruszyć gospodarkę.”
Mam poważne podejrzenia, że te decyzje są sterowane przez agentów obcego wywiadu w celu paraliżu gospodarki.
To co wyprawiają urzędnicy ZUS to jest po prostu SABOTARZ GOSPODARCZY.
2.) Mam koleżankę, która jest posłem, może uda się ją przekonać do wystąpienia w tej sprawie. Dla szarego posła jest to nie lada gratka aby zdobyć popularność (wybory się zbliżają).
Moim zdaniem musimy razem opracować natychmiast plan działania.
Napiszcie co o tym myślicie.
homolex : mam pytanie
Piszesz niesamowite rzeczy o telewizjach. Masz pomysł jak to zrobić?
Jak jak jak jak jak ???????
Już pomysł z koleżanką posłanką jest bardziej realny.
I jeszcze jedno: właśnie przed chwilą usłyszałem, że podobno jedną z grup, które zawieszały działalność są... dziennikarze! Ale jak to możliwe? Nie pracują na etacikach w swoich redakcjach?? Bo jeżeli faktycznie tak robili, to - może jeszcze nie wiedzą , ale sami sa zainteresowani!!
Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności
Autor(ka): nse (...)
Wysłano: 26/02/2005 12:23
"AD. holmex
Masz rację do tego trzeba osób mających kontakty no i niebojących się kamer, może zacząć od listy co jest potrzebne do przeprowadzenia takiej akcji ??"
AD. nse
Deklaruje że w następnym tygodniu przeprowadzę „rozmowę z posłem” przedstawię jej wasze sprawy „to co jest na forum” oczywiście swoją również.
Postaram skontaktować się z reporterami „Uwaga” TVN, spróbuje poprosić o zrobienie programu z posłem i nami w roli głównej. Oni są specjalistami od robienia sensacji.
Koleżanka jak się dowie że będzie w TV, to chętniej zadziała.
Uważam że nie wolno nam w tej chwili zlekceważyć tej drogi „jest dobry czas na to”
Być może to jedyna droga aby zainspirować tchórzliwych wygodnickich sędziów,
Do sprawiedliwej interpretacji istniejących przepisów, które powinny bronić nasze racje, ale przez matactwo są rozgrywane przeciwko nam.
O tym trzeba trąbić gdzie i jak się da.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
To jedyna droga moim zdaniem !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
AD. Jerry_Fletcher (...)
Wysłano: 26/02/2005 13:00
"...Jeśli jest tu ktokolwiek, kto zwaiesił działalność na kilka lat, nie odwieszał jej co jakiś czas...",
A więc jestem jedną z tych osób, 36 miesięcy.
ZUS w swojej argumentacji wmawia, że to było żekomo zawieszenie którego on od 1999 roku nie uznaje.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Mimo, że w przepisach, nic się tak naprawdę nie zmieniło!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Myślę, że to jest dobry trop do argumentacji, ktoś na forum już podnosił ten fakt, ale nie miał uzasadnień w postaci przykładowych orzeczeń sądu.
Posiadam orzeczenia SN w których są zawarte takie spostrzeżenia (musze odszukać)
homolex: jeśli zarejestrowałeś działalność w UM a nie zgłosiłeś się w wymaganym terminie do ubezpieczeń - to jest to jednak nieco inna sytuacja. Chodzi o to, że ktoś zawiesił po pewnym czasie prowadzenia działalności, zgłaszając do skarbowego a w ZUS składając ZWPA i ZWUA. No, chyba, że zarejestrowałeś i od razu zawiesiłeś - ale jakie masz na to papiery?
Jerry_Fletcher Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> homolex: jeśli zarejestrowałeś działalność w UM a
> nie zgłosiłeś się w wymaganym terminie do
> ubezpieczeń - to jest to jednak nieco inna
> sytuacja.
Jest trochę inna to prawda, ale identycznych nigdy nie będzie.
To co nas łączy to: wykazanie że ty i ja, w okresie kilkumiesięcznej przerwy w „faktycznym niewykonywaniu działalności gospodarczej”, fizycznie tej działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów ustawy o DG. nie wykonywaliśmy.
Natomiast ty i ja mieliśmy cały czas zgłoszoną działalność w ewidencji DG.
Nieuki z ZUS właśnie dlatego mnie i ciebie do jednego wora wrzuciły.
Oboje aby wygrać musimy udowodnić, zresztą tak jak i inni, że samo zarejestrowanie nie jest prowadzeniem działalności.
ZUS tak naprawdę wszystkim nam zarzuca, że fikcja prawna w postaci „wpisu do rejestru” ma stanowić faktyczną czynność materialną.
To jest oczywiście absurdalny pomysł.
Ale przede wszystkim, musimy to udowodnić na podstawie zdań z ustawy (bo one są wykładnią), pomocniczo posiłkować się orzeczeniami SN i NSA i S.APELACYJNYCH.
homolex Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> To co nas łączy to: wykazanie że ty i ja, w
> okresie kilkumiesięcznej przerwy w
> „faktycznym niewykonywaniu działalności
> gospodarczej”, fizycznie tej działalności
> gospodarczej w rozumieniu przepisów ustawy o DG.
> nie wykonywaliśmy.
> Jeżeli się mylę to proszę mnie wyprostować.
Czy sie mylisz zalezy od b. waznej sprawy: czy po zarejesrowaniu firmy zgłosileś sie do ubezpieczeń w ciągu 7 dni. Jeśli nawet następnego dnia po takim zgłoszeniu wyrejestrowałeś się ze składek ze względu na zawieszenie działalności - to mamy sprawy nie tyle podobne, co raczej wręcz identyczne! Jeśli jednak pierwsza wizyta w ZUSie miała miejsce po 36 miesiącach, to raczej nie jest to podobna sprawa (raczej! pewności nie mam). I po drugie w takim wypadku masz małe szanse na wygraną...
Nie chcemy się mścić. Rozumiemy, że Panu Ministrowi trudno przyznać się do błędu. Nowemu ministrowi gospodarki i pracy zapewne łatwiej będzie naprawić błąd.
AD .księgowy
Kto tu mówi o zemście ??, ja mam na myśli zacząć pociągać do odpowiedzialności pojedyncze osoby i zerwać ten łańcuch nie odpowiedzialnych decyzji Ci co to wymyślają czują się bezpiecznie
bo urzędnik spowoduje stratę a sądzić będą się ze ZUS, pojedynczo z imienia i nazwiska do sądu masa pozwów przeciwko konkretnej osobie inaczej nic się nie zmieni ??
AD. holmex
Masz rację do tego trzeba osób mających kontakty no i niebojących się kamer, może zacząć od listy co jest potrzebne do przeprowadzenia takiej akcji ??
Mój problem polega w skrócie na tym, że zgłosiłem chęć podjęcia działalności, do ewidencji działalności gospodarczej w kwietniu 1999 roku, natomiast faktycznie działalność rozpocząłem w kwietniu 2002 roku.
ZUS wydał decyzje o zapłatę zaległości za 36 miesięcy.
Uzasadnieniem decyzji było twierdzenie że rozpoczęcie działalności „to wpis do rejestru”.
To jest zupełnie chore.
Odwołałem się do sądu.
Orzeczenia Sądu Najwyższego, NSA, zawierają twierdzenia że sam wpis nie jest prowadzeniem działalności, ale ZUS twierdzi że jest, na podstawie przepisów, na które powołuje się w waszych sprawach.
homolex Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Odwołałem się do sądu.
> Orzeczenia Sądu Najwyższego, NSA, zawierają
> twierdzenia że sam wpis nie jest prowadzeniem
> działalności,
Z tego forum wynika że wiele krzywdzących orzeczeń zostało wydanych na podstawie wpisu do rejestru.
nse Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Z tego forum wynika że wiele krzywdzących orzeczeń
> zostało wydanych na podstawie wpisu do
> rejestru.
>
Właśnie o takich mi chodzi - zgłaszajcie się !! We wtorek chciałbym już wysyłać skany papierów do biura! Na razie mam tylko jednego a i on się waha (może nie wszystko mi powiedział, hę?)
Napiszcie kto jest chętny aby wystąpić w programie TV ze swoją sprawą.
Ustalimy wstępnie scenariusz działania.
Oczywiście najważniejsze jest działanie w sądzie!!!!!!!!!
.
Musze przygotować co ciekawsze orzeczenia SN i NSA i wam wkleję na forum
Mam nadzieje że zajmiecie stanowisko co do przydatności w naszych sprawach.
Spokojnie dokumentów tak prędko się nie skanuje , może dać ogłoszenia np. Tam http://www.money.pl gazeta elektroniczna dość daleko sięga ja stamtąd się dowiedziałem o tym forum właśnie tej gazecie którą dostałem na @.
Ludzie są bezradni i zastraszeni a tu nagle telewizja rozmowy z posłami więc mogą się obawiać, no ale jaki ma sens życie w którym cały czas trzeba się wszystkiego bać rozumiemy że za nas tego nikt nie rozwiąże co najwyżej może pomóc. Na razie OGŁOSZENIA gdzie tylko popadnie i to możliwe post na forum do wielu nie dotrze.
Salomon stwierdził: "Na naradzie utwierdza się zamysły, i z mądrą radą prowadź walkę". Chaotyczne, nieprzemyślane działanie może doprowadzić do klęski. Tu potrzebna jest mądrość, a nie emocje. Potrzebne są przejrzyste, mocne argumenty, a nie krzyk.
art. 231. § 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Nie przekroczył uprawnień bo do jego kompetencji należy wydawanie decyzji. Obowiązku dopełnił, bo wykonał dokładnie polecenie ( nakaz ) odgórny. Interes publiczny to pieniądze na świadczenia dla osób uprawnionych do ich otrzymywania. Zachowany jest też interes prywatny bo celem jest zapewnienie, poprzez ściąganie składek, możliwości wypłaty świadczeń w przyszłości ( ubezpieczonemu ).
§ 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 działa nieumyślnie i wyrządza istotną szkodę,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Działa umyślnie celem naprawienia błędu zaniechania. Wydając decyzję nie spowodował tym faktem jeszcze szkody. Dał możliwość odwołania się do Sądu. A SĄD SWYM WYROKIEM JĄ UPRAWOMOCNIŁ.
marsh Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> ad.AR
>
> art. 231. § 1. Funkcjonariusz publiczny, który,
> przekraczając swoje uprawnienia lub nie
> dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu
> publicznego lub prywatnego,
> podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
>
> Nie przekroczył uprawnień bo do jego kompetencji
> należy wydawanie decyzji.
Może jednak przekroczył bo wydał decyzje wbrew przepis ustawy o DG, a to że dostał takie polecenie to tylko wskazuje głównego winowajcę (podżegającego do bezprawnego postępowania i jednocześnie decydenta) urzędas który wydał taką decyzje jest pomocnikiem z racji podległości służbowej ale odpowiada tak jak jego bezczelny szef.
> wykonał dokładnie polecenie ( nakaz ) odgórny.
> Interes publiczny to pieniądze na świadczenia dla
> osób uprawnionych do ich otrzymywania.
Interesem publicznym jest również rozwój gospodarki a taka decyzja to sabotaż gospodarczy na wielką skale.
Zachowany
> jest też interes prywatny bo celem jest
> zapewnienie, poprzez ściąganie składek, możliwości
> wypłaty świadczeń w przyszłości ( ubezpieczonemu
> ).
Interes prywatny to nasz interes, bo bezprawnie próbuje się nas okraść nawet nie w „białych rękawiczkach” tylko na „wydrę” z niebagatelnej sumy np. 50 do 80 tys. Zł.
Fragment orzeczenia Sądu który znajdzie się w większości uzasadnień.
"W niniejszej sprawie problem dotyczy rozumienia pojęcia ciągłości wykonywanej działalności. Jak wynika z ustalonej praktyki orzeczniczej ciągłość należy rozumieć jako zamiar i gotowość do wykonywania działalności z uwzględnieniem jej rodzaju oraz pewna powtarzalność poczynań."
marsh Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> ad. homolex
>
> Fragment orzeczenia Sądu który znajdzie się w
> większości uzasadnień.
>
> "W niniejszej sprawie problem dotyczy rozumienia
> pojęcia ciągłości wykonywanej działalności. Jak
> wynika z ustalonej praktyki orzeczniczej ciągłość
> należy rozumieć jako zamiar i gotowość do
> wykonywania działalności z uwzględnieniem jej
> rodzaju oraz pewna powtarzalność poczynań."
Dziękuje marsh za ten fragment ale jeżeli mamy być drobiazgowi w interpretowaniu bodajże art.2 ustawy o DG to występują tam trzy B.WAŻNE słowa:
„zarobkowa”
„zorganizowana”
„ciągła”
Jeżeli nie są te trzy kryteria spełnione jednocześnie to nie ma mowy o działalności gospodarczej. Np. czynność jedzenia i spania też jest „zorganizowana” i „ciągła” ale nigdy nie będzie działalnością gospodarczą w rozumieniu ustawy o DG.
Jeżeli murarz wybuduje swoim znajomym 10 domów i zrobi to bezpłatnie, to również nie będzie to działalność gospodarcza, mimo że jest to umowa zlecenie to z racji tego że jest wykonana nieodpłatnie więc składki ZUS nie są wymagane.
Jeżeli te hieny z ZUS chciały by „okraść na wydrę” tego murarza to musiały by udowodnić że robił to „odpłatnie” ale ciężar dowodu spoczywa na ich barkach.
Jeżeli ktoś celowo robi przerwę w działalności i informuje na formularzu o tym ZUS (bo ma do tego „święte” prawo i ustawowe - choć te nieuki z ZUS twierdzą inaczej)
to znika automatycznie cel działania „zarobkowa” i w tym momencie nie ma prowadzenia działalności gospodarczej bo nie jest spełniony podstawowy warunek „celu zarobkowego działalności gospodarczej”
Natomiast to o czym piszą w uzasadnieniach „podrzędnych sądów”, to dotyczy braku obrotów(czyli efektu celu „zarobkowego”) i taki brak obrotu jako efekt nieskutecznego realizowania „celu zarobkowego” nie ma znaczenia w decydowaniu o tym czy DG przerwano czy nie.
Taki sąd jest w błędzie bo powołuje się w uzasadnieniu na efekty działania, w realizacji „celu zarobkowego” DG, a nie na to co jest istotą DG czyli „deklaracją i faktyczną realizacją celu zarobkowego” DG.
Krótko mówiąc i urzędasy i sędziowie mylą „cel zarobkowy” DG z „efektem zarobkowym” DG. A to są zupełnie inne „bajki”.
Jeszcze inaczej to ujmując jeżeli jesteśmy nastawieni na cel zarobkowy (nie zgłaszamy do ZUS przerwy w działalności) to faktycznie efekt w postaci wystąpienia lub niewystąpienia obrotu, nie będzie miał żadnego znaczenia dla bytu DG,
ale gdy my z tego celu „zarobkowego” rezygnujemy i go zmieniamy (a zamiar deklarujemy pisemnie na formularzu do ZUS, o wyrejestrowaniu nas, z ich ewidencji osób które działają „zarobkowo” „zorganizowanie” „w sposób ciągły”(w myśl art.2 ustawy. o DG.) to absolutnie nie prowadzimy podczas tej przerwy DG bo wypada najważniejszy element kwalifikujący daną czynność jako DG.
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
NIE MA CELU ZAROBKOWEGO – TO NIE MA działalności gospodarczej = nie mamy obowiązku płacić na ZUS. Myślę że tu jest pies pogrzebany.
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wiem że moja myśl nie jest zbyt zgrabnie wyrażona, ale można to dopracować
Napiszcie co o takim kierunku argumentacji myślicie?
Jeszcze jedna mała rada. Otóż wczoraj na odchodne prawnik z ZUS podpowiedział, że zanim sprawa zostanie rozwiązana, dobrze będzie zgłaszać przerwy także w urzędach skarbowych. Podpowiedział dalej, że jeśli urzędnicy będą odmawiać przyjmowania takich zgłoszeń, można je przesłać pocztą. Wtedy ZUS będzie mógł zaaprobować takie przerwy, zgodnie z instrukcją, którą otrzymał z góry. Nie jest ona, co prawda oparta na jakichś podstawach prawnych, dla urzędników ZUS jest jednak wiążąca. Wiadomo, że rozwiązuje to problem we Wrocławiu, ale np. nie w Krakowie. Niestety samowola urzędników i sędziów w tej sprawie jest przerażająca.
księgowy Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> jeśli urzędnicy będą odmawiać
> przyjmowania takich zgłoszeń, można je przesłać
> pocztą.
księgowy: jest rada i na to - wyprobowalem - mozna powiedziec "prosze przyjac moje zgloszenie, bo za jakis czas ide na wychowawczy i bede potrzebowal OD WAS zaswiadczenia o zawieszeniu" Aczkolwiek teraz moga powiedziec "idz pan sie wypisac z rejestru"... Ale sprobowac mozna :)
Jerry_Fletcher Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> księgowy Napisał(a):
> --------------------------------------------------
> -----
> > jeśli urzędnicy będą odmawiać
> > przyjmowania takich zgłoszeń, można je
> przesłać
Ktoś wcześniej na tym forum udowadniał, że zgłoszenie o zaprzestaniu prowadzenia DG do US nie ma żadnej mocy prawnej w dowodzeniu przed ZUS-em faktu nie prowadzenia DG.
Proszę zauważyć że definicja „działalności gospodarczej” wynikająca z „ustawy podatkowej” jest zupełnie inna od definicji z „ustawy o DG”
Z kolei nas interesuje tylko definicja „działalności gospodarczej” zawarta w ustawie o DG, bowiem dla ustawy „ubezpieczeniowej” ustawa o DG jest nadrzędną, jeśli chodzi o definicje „działalności gospodarczej” tym samym i określanie czym jest „wyrejestrowanie” w zus-ie
Po prostu art.2 ustawy o DG jest takim „lex specjalis” dla ustawy „ubezpieczeniowej” i tylko on decyduje czym jest wyrejestrowanie w ZUS-ie.
ZUS absolutnie nie ma prawa oczekiwać czy powoływać się na dokumenty składane do US, bowiem „działalność gospodarcza” w rozumieniu US jest zupełnie czymś innym niż działalność gospodarczą w rozumieniu ZUS.
Tak oczywiście też można na to spojżeć. Jak myślisz, którą wersję przyjmie np. prokuratura do której ponoć takie doniesienia należy kierować?
"przekroczył bo wydał decyzje wbrew przepis ustawy o DG,"
No to jest 2:1. ZUS i Sąd kontra Ty. Oni twierdzą co innego.
Myślę, że koledzy zaproponowali dobrą i chyba jedyną drogę. I tej trzeba się chyba trzymać. Monity, telefony, pisma, opowiadania komu tylko można. Oraz jak stwierdził kol. AK doskonalić obronę. Może jak twierdzi kol. Księgowy ktoś z Nas trafi na Sąd, który podejdzie do zagadnienia z większym zaangażowaniem.
Proponuję zapoznaj się od początku z tym forum. Wiele z tego co piszesz było już omawiane. Część z twojej wypowiedzi znajduje odzwierciedlenie w aprobatach i dezaprobatach niektórych tez :).
Informacja z 17 grudnia 2004r, ze strony - Radio Białystok
http://www.radio.bialystok.pl/mprawo/index.php?id=1712
"Zawieszenie działalności gospodarczej nie zwalnia z obowiązku płacenia składek na ubezpieczenie społeczne. ZUS może nas skontrolować nawet po kilku latach. (...)
Na pytania słuchaczy odpowiada: Anna Krysiewicz - rzecznik prasowy Białostockiego ZUS".
Jak widać, co województwo, to inny pogląd. Biada przedsiębiorcom z tego województwa. Większość z nich nawet nie zdaje sobie sprawy z grożącego im niebezpieczeństwa.
ad. homolex.
Moja propozycja. Zapoznaj się z obydwoma ustawami na które ZUS się powołuje a znajdziesz tam odpowiedź czy przychód, obrót, dochód ma jakiekolwiek znaczenie dla zależności ZUS a prowadzący działalność.
marsh Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> ad. homolex.
> Moja propozycja. Zapoznaj się z obydwoma ustawami
> na które ZUS się powołuje a znajdziesz tam
> odpowiedź czy przychód, obrót, dochód ma
> jakiekolwiek znaczenie dla zależności ZUS a
> prowadzący działalność.
marsh ZUS ma prawo powoływać się w sprawie „zawieszenia pozarolniczej DG lub inaczej zaprzestania czasowego DG” tylko na swoją ustawę o „SUS”.
Natomiast słynny art. 13 ustawy o SUS i sakramentalne słowa:
„…. prowadzenie działalności pozarolniczej…”
jest ściśle definiowane tylko i wyłącznie przez Art. 2. 1. Ustawy Prawo działalności gospodarczej
Cytuje „Działalnością gospodarczą w rozumieniu ustawy jest zarobkowa działalność....”
Ten cytowany Art.2 ustawy PDG jest tzw. „lex specjalis” dla całej ustawy o SUS.
Wszelkie wypociny zusowców muszą mieć poparcie tego konkretnie Art. 2. 1. Ustawy Prawo działalności gospodarczej
To jest nasz „hak” na apelacje.
Dlatego w okresie zawieszenia nie jest spełniona podstawowa przesłanka DG czyli brak "celu zarobkowego" = brak obowiązku ubezpieczenia i wynika to właśnie z Art.2 ustawy PDG, bo jest to właśnie „lex specjalis” dla hasła "prowadzenie działalności pozarolniczej"
Chciałbym być zrozumiany dobrze.
Sam do tego dochodziłem przez kilka miesięcy, to się da udowodnić, mamy wykładnie prawa właśnie.
Usiłuje zwrócić uwagę obecnych tu na koncepcje obrony poprzez uwzględnienie, że zawieszenie, wyrejestrowanie, zlikwidowanie działalność gospodarczej jest ustawowo powiązane z celem zarobkowym tej działalności.
A skoro w okresie „wyrejestrowania w zusie” nie ma realizowania „celu zarobkowego” to tym samym nie ma obowiązku płacenia składek
Ludzie pomocy, wiem że jestem tępy i kiepsko tłumacze ale czuje że mam racje.