Rozmawiałem wczoraj z prawnikami wrocławskiego Oddziału ZUS. Rozmowa, pomimo różnicy zdań, przebiegła w bardzo miłej atmosferze. Zwrócono uwagę, że tylko we wrocławskim Oddziale, co miesiąc ok. 5.000 osób zawiesza działalność. ZUS-owi uciekają naprawdę duże pieniądze. Zwrócono też uwagę na to, że przyczyną problemu są niespójne przepisy. Później rozmawiałem na ten temat z prawnikami z wrocławskiej Izby Skarbowej. Jedni i drudzy stwierdzili, że tu na dole niczego nie załatwimy. To jest problem, który powinna rozwiązać Warszawa. Trzeba trafić do wiceprezesa Rady Ministrów, ministra gospodarki i pracy JERZEGO HAUSNERA.