po mocnych wzrostach, mamy lekkie spadki kursu wg mnie czeka nas jeszcze mocny ruch w góre w nst tyg. 25 jest publikacja raportu rocznego, bank zamykanie rok na plus, może jakieś dodatkowe pozytywne info się pojawi? wg mnie gdyby miała być zwała to by już była a przeciwnie kurs został silny.
zostanie teraz to spore ryzyko wiadomo jak się ma zysk po ost wzrostach to wyjcie jest ok, ale no ja podejmuje ryzyko i zostaje. ludzie argumentują ze będzie zwała bo franki i SN, wiecie... niestety w naszym świecie decyzja będzie zawsze na korzyść banków i tyle, źle dla frankowiczów dobrze dla kursu, to wszystko jest ściema imho. Glapiński powiedział, że nie może być tak że jak ktoś brał kredyt we frankach będzie w uprzywilejowanej sytuacji jak ktoś inny kto brał w PLN, może NBP dosypie albo coś, na pewno zrobią, żeby Polacy kredyty spłacili w tak czy inny sposób, bo hajs w bankach musi się zgadzać to jest cel nadrzędny, dla rządu, dla banków, dla NBP, cudów nie będzie
Inflacja, wzrost gospodarczy robia z PL jedyne miejsce obok Czech w EU gdzie stopy moga byc podnoszone. Nalezy zauwazyc ze Czechy juz od prawie roku sa w cyklu podwyzek, a Polska zawsze podazala tym tropem z opoznieniem. Glaa ostanio mowil ze moga byc zarowno podwyzki jak i obnizki co juz jest niuansowaniem. Proces oczekiwania podwyzek mogl sie juz rozpoczac.
Amerykanskie 10US notuja wzrosty retownosci. Obawy o inflacje podtapiaja juz techy, kierujac uwage na value stocks i rynki wschodzace.
Franki sie koncza i to jest fakt. Banki wspolnie w zespole z UKNF wykuwaja rozwiazanie. Propozycje wstepne sa akceptowane przez 3/4 kredytobiorcow.
No i samo ozywienie goapodarcze.
Jak widac argumenty za hossa sa mocne. Podobne argumenty stoja za sektorem paliwowym co oznacza znakomita sytuacje wyjsciowa do hossy na Wig20.
Duzy pesymizm na forach bankow zestawiony z mocnymi wzrostami na duzym wolumenie pozwala wnioskowac ze akcje sa obejmowane przez silne rece i jest to poczatek dluzszego trendu.
A co z SN? Bujda, straszak na banki, by przystępowały do ugód? Zapominasz o tej potencjalnie katastrofalnej uchwale? Ja wiem, przez miesiąc to można liznąć i 300 zł, ubrać frajerów i jazda, no ale....
Nie trolluję, pytam serio. Na bananie zresztą często rosną bankruci, patrz JSW :P
Zgadzam się i też się zastanawiam czy jest możliwe żeby wyrok sn był bardzo niekorzystny dla banków? Po pierwsze byłoby to niesprawiedliwe dla ludzi którzy mają kredyty w PLN a po drugie taki wyrok oznacza załamanie sektora finansowego państwa i teraz pytanie czy państwo może sobie na to pozwolić?
Znajdzcie sobie artykul z piatku na parkiecie o Raiffeisenie. Raiff odrzuca prace nad ugodami i cierpliwie czeka na SN. Wymienia argumenty: nie moze ogol klientow zrzucac sie na pokrycir spekulayjnych pozycji pewnej grupy klientow.
SN bierze pod uwage interes poleczny i racje obu stron. Nawet zniuansowany wyrok bedzie na korzysc bankow bo znacznie zmniejszy atrakcyjnosc procesowania sie. I dopiero wtedy, z lepsza lozycja negocjacyjna, mozna bedzie zawrzec ugody. Raiff madrze robi teraz czekajac. Potem wyjdzie z mniej korzystna ugoda a ta i tak zostanie przyjeta. Albo nic nie zrobi i bedzie czekal na ustawowe rozwiazanie calosciowe. Bo nie moze byc tak ze rozni klienci beda dostawac rozne ugody. To jest niesprawiedliwe zawsze dla kogos.
Ugody sa proteza rozwiazania rzadowego. Rozwiazanie rzadowe musi brac pod uwage szeroki kontekst i interesy wszystkich grup i gospodarki. PiS nie ucieknie od tego.
Franki się kończą? Franki się zaczynają, lawina pozwów w 2020 roku, z kulminacją na koneic roku a to dopiero kilka % frankowiczów. Według mnie to będzie lawina pozwów, a kolejne orzeczenia sądów jak ten z 16 lutego tylko to potęgują, bo sądy stają po stronie frankowiczów. mBank niestety robi kolejne odpisy na setki mln zł, ale będzie musiał robić na mld. PKO BP już oszacował że na 100% frankowiczów musiałby oddać 6,1-6,6 mld zł, ale ma w zasobach 10 mld to da radę.
Frankowicze nie odpuszczą, jak po 10-15 latach spłacania kredytu nadal masz do spłaty więcej niż brałeś a CHF może dalej rosnąć to nikt się zastanawiać nie będzie.
Nie rozumiem tych roszczeń frankowiczów... Wzięli kredyt w obcej walucie i mają pretensje, że kurs waluty wzrósł? To się nazywa ryzyko walutowe, które podejmuje każdy inwestor inwestujący na rynkach zagranicznych przewalutowując złotówki na waluty obce. Przewalutujesz tanio to zarabiasz podwójnie jak kurs akcji i waluty wzrośnie, przewalutujesz drogo to tracisz, proste.
Nigdy nie bierze się kredytu w walucie, w której się nie zarabia, bo zawsze jest ryzyko że kurs się zmieni. Ciekawe czy by tak płakali, gdyby kurs spadł i mieliby do spłaty mniej niż wzięli? Moim zdaniem sami są sobie winni, że naiwnie zaufali "ekspertom" i innym doradcom finansowym.