Znajdzcie sobie artykul z piatku na parkiecie o Raiffeisenie. Raiff odrzuca prace nad ugodami i cierpliwie czeka na SN. Wymienia argumenty: nie moze ogol klientow zrzucac sie na pokrycir spekulayjnych pozycji pewnej grupy klientow.
SN bierze pod uwage interes poleczny i racje obu stron. Nawet zniuansowany wyrok bedzie na korzysc bankow bo znacznie zmniejszy atrakcyjnosc procesowania sie. I dopiero wtedy, z lepsza lozycja negocjacyjna, mozna bedzie zawrzec ugody. Raiff madrze robi teraz czekajac. Potem wyjdzie z mniej korzystna ugoda a ta i tak zostanie przyjeta. Albo nic nie zrobi i bedzie czekal na ustawowe rozwiazanie calosciowe. Bo nie moze byc tak ze rozni klienci beda dostawac rozne ugody. To jest niesprawiedliwe zawsze dla kogos.
Ugody sa proteza rozwiazania rzadowego. Rozwiazanie rzadowe musi brac pod uwage szeroki kontekst i interesy wszystkich grup i gospodarki. PiS nie ucieknie od tego.